Kierunek Francja dzień 130 – Cały dzień w Sekwanie

Według prognoz, to miał być najbardziej upalny dzień w tym tygodniu. Przy 35 stopniach w cieniu, zwiedzanie przestaje być fajne, więc postanowiliśmy ten dzień przeczekać w cieniu nad rzeką. Rano poszliśmy tylko na pieszo do marketu uzupełnić zapasy a potem na cały dzień zalegliśmy w cieniu. Jednak nawet cień nie dawał ulgi, toteż wspomagaliśmy się kąpielami w Sekwanie. Jesteśmy jakieś 50 km od Paryża, ale ponoć rzeka nie spełniła wszystkich norm, by mogły się w niej odbywać konkurencje olimpijskie, ale mimo to jest mega czysta. Stojąc w wodzie po pachy widać dno, co jak na rzekę tej wielkości jest zaskakujące, optycznie, to San gdzieś w Bieszczadach jest brudniejszy. Szkoda, że nasza Wisła lub Odra nie są tak czyste. Do wody wchodziliśmy gdzieś tak średnio co pół godziny, w końcu zainstalowałem się tam z krzesełkiem i piwem. Wieczór nie przyniósł ulgi, wszystkie okna pootwierane, a spać się nie da. Już miałem wziąć śpiwór i walnąć się na zewnątrz w trawie, no ale tam komary też nie dadzą pospać. Dopiero nad ranem burza przyniosła trochę ochłody.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.