Bywa i tak, że trzeba też trochę pomóc, więc dziś dzień pracy w gospodarstwie 😉 Olejowanie palet wydawało się przyjemnym zajęciem, lecz moja wysportowana sylwetka nie jest przystosowana do prac w pozycji zbieracza truskawek, wiec po południu trochę plecy bolały, ale palety zaolejowane 😉







Tym czasem z drugiej strony domu…. 😉



Oczywiście żartuję, Kasia też dzielnie pracowała i zamknęła niedobitki księgowe, więc praca biurowa zakończona i dwa tygodnie odpoczynku od papierów, a raczej PDFów.
Dzień był bardzo gorący, a jutro ma być upał, więc wieczorem wielkie podlewanie.


I na koniec dnia tradycyjny zachód słońca.


Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
