Z centrum Sibiu zawijamy się jeszcze przed śniadaniem i jedziemy na obrzeża do Skansenu Astra. Dziś w skansenie pierwszy dzień VinFest 2025. Udało nam się wbić na ostatnie miejsce skansenowego parkingu, bo inne miejsca parkingowe są wzdłuż drogi, więc słabo do nocowania. A skoro festiwal wina, to trzeba tu zanocować 😉 Zjedliśmy śniadanie, zakupiliśmy bilety, po piwku i ruszamy na podbój skansenu. Jest ogromny i mamy tutaj całą Rumunię w pigułce. Obejście wszystkiego zajmuje nam prawie 4 godziny, a odległość do pokonania na nogach to 13 km. Daje to ogląd wielkości obiektu. Dla mnie, to druga wizyta, Kasia jest pierwszy raz. Mimo to fajnie się chodzi, bo od mojej ostatniej wizyty w tym miejscu upłynęło już 14 lat i w tym czasie skansen nieźle się rozrósł.
Skansen ASTRA w Sybinie (Sibiu), w Rumunii, to jeden z największych i najważniejszych muzeów na wolnym powietrzu w Europie Środkowo-Wschodniej. Znajduje się w lesie Dumbrava Sibiului, około 4 km na południe od centrum miasta. Oficjalna nazwa to Muzeul Civilizației Populare Tradiționale ASTRA (Muzeum Tradycyjnej Cywilizacji Ludowej ASTRA). Skansen został otwarty w 1963 roku jako część kompleksu muzealnego ASTRA, którego celem było dokumentowanie i promowanie rumuńskiej kultury ludowej. Nazwa ASTRA pochodzi od skrótu „Asociațiunea Transilvană pentru Literatura Română și Cultura Poporului Român” – stowarzyszenia kulturalnego działającego od XIX wieku.
Muzeum rozciąga się na ponad 96 hektarach i obejmuje ponad 400 obiektów tradycyjnej architektury wiejskiej, takich jak:
- chaty chłopskie z różnych regionów Rumunii,
- młyny wodne i wiatrowe,
- kuźnie,
- stodoły,
- piekarnie,
- pasieki i inne obiekty gospodarcze.
- Tradycyjne warsztaty rzemieślnicze – prezentacje tkactwa, garncarstwa, kowalstwa, obróbki drewna itd.
- Unikalna kolekcja narzędzi i maszyn rolniczych, łodzi, sań i wozów.
- Stawy, ścieżki leśne i krajobrazowe alejki – pozwalają na spokojny spacer w naturalnym otoczeniu.
































































































































































































































Ciekawe czy przebrnęliście przez te zdjęcia 😉 Po 13 kilometrowym spacerku i obiadku wróciliśmy do kampera odpocząć przed świętem wina. Koło 18 wbiliśmy znowu do skansenu i festiwal. Kilka degustacji, ale finalnie bardziej opłacało się kupować całe butelki niż kieliszki. Oczywiście degustacja była bezpłatna. Jednak dla mnie skończyło się to źle, lubię napić się wina, ale kieliszek dwa, więcej jakoś mi nie wchodzi. Okazało się, że na żadnym stoisku nie można było kupić piwa, tylko wino, i mocniejsze trunki. Musiałem wiec katować się tym winem, Kasia natomiast była w siódmym niebie 😉


























Podczas Vinfest cały czas przygrywał Dj The Eclectors, a 21:00 rozpoczął się koncert gwiazdy wieczoru – zespół White Mahala. To rumuński zespół z Bukaresztu, założony w 2014 roku, łączący tradycje miejskiej „mahali” z nowoczesną energią folk-pop-rocka z elementami ska i etno. Liderem grupy jest aktor Ovidiu Niculescu, alias „Ciripilă”, który odpowiada za głos, teksty i duch zespołu. Pozostałymi członkami są: Daniel Nicolae („Comisaru’”) – klawisze i aranżacje, Silviu Enache – gitara, Călin Vamă – bass i Doru Cincă – perkusja i wokale. Muzyka inspirowana jest atmosferą przedwojennej mahali miejskiej – radosna, zabawna, z humorem i prostotą życia codziennego. Teksty są bezpośrednie, pełne humoru, ale też pozytywnego przekazu życia. Muzycznie grupa miesza elementy folku romskiego, ska, rocka, popu i etno, korzystając z żywych rytmów, angażujących melodii i nowoczesnego brzmienia.













Coś do posłuchania.
Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
