Rano wjechaliśmy do Częstochowy, bo w planach pranie, choć mamy Franie 😉 Pogoda jednak taka, że pranie z Frani by schło z tydzień, więc udaliśmy się do przybytku samoobsługowego. Jest w centrum handlowym, wiec przy okazji ogarnęliśmy zakupy.


Trochę się zeszło, a pracy nadal sporo, wiec jedziemy od razu na biwak do Mstowa. Parkujemy w pobliżu ostańca Skała Miłości, nad parkowym stawem.








Teraz spacer do wspomnianej skały. Skała Miłości to jedno z najbardziej rozpoznawalnych i malowniczych miejsc w tych okolicach, położona tuż nad doliną rzeki Warta. Ze szczytu rozciąga się szeroka panorama doliny Warty, pól i zabudowań Mstowa. Z miejscem wiąże się lokalna legenda o nieszczęśliwej miłości dwojga młodych ludzi. Zakochani nie mogli być razem, ich uczucie zakończyło się tragicznie a skała stała się symbolem ich historii.















Wczoraj kupiliśmy ładny kawałek boczku, dziś wjechał do Omni do pieczenia, a na obiad na szybko sajgonki i do roboty.


Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
