Dzień 75 – Coraz bliżej święta

Okres świąteczny co raz bardziej czuć w powietrzu. Wczoraj wieczorem Kasia dokończyła swoje szyszkowe choinki, a dziś dzień też był naznaczony zbliżającymi się świetami.

Rano przyjechaliśmy do Viana do Castelo. Dzień jednak nie zaczęliśmy od zwiedzania, ale od szukania sklepu ogrodniczego. Dwa dni temu na biwaku została pod samochodem skrzyneczka z wężem i różnymi przejściówkami do tankowania wody. Trzeba było zakupić nowy zestaw. Dopiero wtedy udaliśmy się na parking portowy w centrum miasta. Już jadąc, widzieliśmy, że miasto jest mega udekorowane i oświetlone świątecznie. Postanowiliśmy tu zostać do jutra i zobaczyć jak to wszystko wygląda po zmierzchu. Najpierw jednak ruszyliśmy zwiedzać miasto za dnia. Stare miasto jest naprawdę piękne, a w gąszczu wąziutkich uliczek można się zagubić i spacerować godzinami. Nie udało nam się tylko wjechać kolejką na wzgórze z kościołem wzorowanym na bazylikę sacre coeur, gdyż akurat wagoniki w poniedziałki nie kursują.

Viana do Castelo to jedno z najpiękniejszych miast północy Portugalii. Jego udział w portugalskich odkryciach, a później w połowach dorsza, jest wyrazem jego tradycyjnego związku z morzem. Viana, znana również ze swojego złotego filigranu, te ozdoby i tradycyjne stroje można zobaczyć w Muzeum Kostiumów. Spacerując niektórymi uliczkami historycznego centrum, zawsze docierasz do Praça da República, serca miasta. Znajduje się tu budynek Misericordia i chafariz, oba z XVI wieku, a także stary ratusz. Niedaleko znajduje się katedra lub główny kościół w stylu romańskim.

Spacer zaowocował też nowymi solniczkami dla Grażynki 🙂

Wróciliśmy do kampera, Kasia zrobiła płace, trochę odpoczęliśmy, zjedliśmy i poszliśmy zobaczyć wieczorne, świąteczne oświetlenie miasta. Wyglądało bajkowo. Przy początku głównej ulicy zebrała się spora grupa ludzi. Kasia mówi, coś tu będzie się działo. Dołączyliśmy do czekających. Warto było, o 18 czasu lokalnego zaczął się piękny pokaz świetlny przy muzyce, co możecie zobaczyć na dołączonych filmach. Pospacerowaliśmy po oświetlonych uliczkach od czasu do czasu nawadniając się w knajpkach i wróciliśmy do naszego domku na kółkach.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.