Kierunek Francja dzień 8 – Badenia-Wirtembergia

To miał być ciepły i słoneczny dzień, ciepły był, bo było 24 stopnie, słoneczny nie był, bo słońce zasłonił chyba pył z nad Sahary. Niebo było lekko różowe, a słońce z trudem się przebijało. Rano odwiedziliśmy kilka marketów, żeby zrobić świąteczne zakupy i rozpoczęliśmy kolejny dzień zwiedzania.

Pierwsza miejscowość na dzisiejsze, turystycznej trasie to Weinsberg. Głównym celem był tutejsze ruiny zamku, ale tuż pod zamkowym wzgórzem warto zobaczyć stary kościół Johanneskirche. To romańska bazylika zbudowana na początku XIII wieku.

Tuż powyżej kościoła, na wzgórzu porośniętym winoroślami, wznosi się Zamek Weibertreu. Zamek Weinsberg został zbudowany prawdopodobnie dla celów wojskowych na początku XI wieku. 

Kolejnym przystankiem na trasie było położone pomiędzy Odenwaldem a Schwarzwaldem miasto Eppingen. To tysiącletnie miasto może poszczycić się zachowaną zabudową z muru pruskiego. Natomiast symbolem miasta jest wieża Pfeifferturm zbudowana w XIII wieku.

Na koniec został nam Zamek Ravensburg. To dawna siedziba rodowa baronów Gölera von Ravensburg i jeden z najważniejszych zachowanych zamków w Kraichgau w północno-zachodniej Badenii-Wirtembergii. Kronika Gölera z XVII wieku datuje początek budowy na około 930 rok i wymienia rycerza Rabana jako budowniczego i władcę zamku, ale obecnie jest on postrzegany jako legenda. Ostatnim mieszkańcem zamku był Jan Fryderyk III. Gölera von Ravensburga . Według Knauera po jego śmierci w 1849 roku zamek popadł w ruinę.

W miejscowości, gdzie jest zamek chcieliśmy się zatrzymać na noc, na parkingu dla kamperów, ale był chwilowo nieczynny, szykowali na nim jakiś plac na jarmark. Mogliśmy stanąć na parkingu pod zamkiem, ale przewalało się tam dużo ludzi. Pojechaliśmy więc dalej i znaleźliśmy fajne miejsce przy stawie Katzenbach, koło Zaberfeld.

Rozpaliłem grilla i na obiad zaserwowałem surową polską, zapasy się kończą, powoli będzie trzeba się przestawić na wurst 😉

Na wieczór pozostała nam wyjazdowa świąteczna tradycja, czyli krojenie sałatki. Robimy ją dwa razy w roku w kaperze, przed Bożym Narodzeniem i Wielkanocą. Tak naprawdę to Kasia kroiła, a ja opisywałem dzisiejszy dzień.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.