Rano stwierdziliśmy, że się przebazujemy w inne miejsce, bo na wiacie, gdzie staliśmy była kartka, że tego dnia jest rezerwacja wiaty. Woleliśmy nie ryzykować jakiejś głośnej imprezy po sąsiedzku. Pożegnaliśmy się z Wiolą i Jackiem, którzy tez już się zbierali na drogę powrotną do domu i ruszyliśmy na z góry upatrzoną pozycję.

Miął to być leśny parking na polanie za Wolą Wyżną. Totalne zadupie bez zasięgu GSM, więc powinno być spokojnie. Na miejscu małe zaskoczenie. Zwykła polanka piknikowa przekształciła się nie do poznania na plus. Nadleśnictwo postawiło wiatę, kilka stolików i przygotowało oficjalne ognisko. Na miejscu jakaś para busikiem i kilka osobówek, ale zawartość poszła na szlaki lub na grzyby. Jest wolny stoliczek to parkujemy i jemy śniadanko.



Po śniadaniu idę się przywitać z sąsiadami z T4. Okazuje się, że są na Grupie Biwakowej ale będą dziś już opuszczać to miejsce. Sami proponują, że nas na nie wpuszczą wcześniej, bo idą jeszcze na spacer. Bardzo nam było miło i jak to czytacie, to jeszcze raz dziękujemy. Busik się przeparkował, a my wjechaliśmy na jego miejsce. Mamy teraz stoliczek, blisko wiatę i ognisko.




Kilka kilometrów dalej znajdowała się dawna strażnica WOPu, informuje o tym tablica na parkingu. Zrobimy tam sobie pewnie jutro wycieczkę.




Dziś jednak dzień przeznaczamy na pracę. Ja tylko zrobiłem obchód okolicznych leszczyn i do obiadu oboje wbiliśmy się w komputery. Kolejny raz doceniamy internet przez starlinka, że możemy sobie na takim zadupiu pracować.


Obiadek, tym razem z patelni, bo przedwczoraj kupiliśmy wątróbkę, która już od dawna za nami chodziła, a ognisko uruchomimy już jutro. Kasia uchwycona jak by jej nie smakowało, ale była naprawdę dobra 😉

Wieczorem miejsce opustoszało, pooglądaliśmy trochę wiadomości w tv i dosyć wcześniej poszliśmy spać. W końcu będzie przyjemnie, bo dzień był chłodny, w kamperze też fajny chłodek, więc się w końcu dobrze wyśpimy. Dziś chyba od 2 miesięcy pierwszy raz zamknęliśmy okna na noc.

Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
