Dzień 336 – Odpoczywamy od krzyży i nieoczekiwana wizyta

Miejsce fajne, wiec postanowiliśmy zrobić sobie tu dzień przerwy. Trochę popracowaliśmy, trochę odpoczęliśmy. Na obiad odpaliliśmy ognisko i nabiliśmy kiełbaski na patyki.

Na koniec dnia już mieliśmy powoli się zbierać do spania, gdy na plac wjechał pomarańczowy kamper. Taką niespodziankę zrobiła nam Alicja z Krzyśkiem, którzy wracali z Rumunii. Ognisko trzeba było odpalić od nowa. I dzień zakończył się o 2 w nocy.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.