Dzień 763 – Spławy i Krowie Bagno

Po leniwej niedzieli czas ruszyć dupki. Jedziemy do Urszulina zatankować gaz do kampera, bo się skończył i trzeba było gotować na „makłowiczu”. Potem odwiedziliśmy dyrekcję Poleskiego Parku Narodowego. Porozmawialiśmy o współpracy, naszych planach. Dowiedzieliśmy się też o przyczynach wprowadzenia zakazu nocowania na parkowych obiektach turystycznych. Głównym problemem były całonocne głośne imprezy z muzyką, wypalanie naszykowanego opału bez wniesienia opłaty oraz unikanie opłaty za korzystanie z obiektów, która była symboliczna bo 10 zł od osoby. Niestety musimy się z tym zgodzić, bo w Polsce kultura biwakowania jest w powijakach. Sami nie raz uciekaliśmy z jakieś miejscówki, bo ktoś sobie robił imprezę kamperową. Dzieje się tak u nas zarówno na campingach jak i w miejscach dzikich, ale że w Parku Narodowym? Zjechany kawał Europy i taka patologia tylko u nas i w Rumunii.

Przy okazji wizyty w siedzibie parku zakupiliśmy sobie jakieś wydawnictwa i mapy, oraz bilety na ścieżkę przyrodniczą Spławy. Odwiedziliśmy też tutejszą hodowlę żółwi, gdzie pracownicy PN odchowują część młodych żółwi i wypuszczają je do odpowiednich zbiorników wodnych. Przenoszą też zagrożone jaja do inkubatorów. Od 1998 roku działa tu Ośrodek Ochrony Żółwia Błotnego, prowadzący jeden z najważniejszych programów ochrony tego gatunku w Polsce.

W Poleskim Parku Narodowym żyje jedna z najważniejszych populacji żółwia błotnego (Emys orbicularis) – jedynego gatunku żółwia występującego naturalnie w Polsce. Rozległe bagna, torfowiska, płytkie stawy i podmokłe łąki Polesia tworzą dla niego wyjątkowo korzystne warunki, dlatego park jest uznawany za jedną z największych ostoi tego gatunku w kraju.

Żółw błotny ma ciemny, oliwkowo-czarny pancerz pokryty żółtymi plamkami. Dorosłe osobniki osiągają zwykle do 25 cm długości i masę około 1 kg. Większość życia spędzają w wodzie, gdzie są znacznie sprawniejsze niż sugeruje stereotyp „powolnego żółwia”. Chętnie wygrzewają się również na pniach i kępach roślin. Zimą hibernują, zakopując się w mule na dnie zbiorników.

Samice składają jaja głównie w maju i czerwcu. Jedno gniazdo zawiera przeciętnie około 10–12 jaj. Po około 70–100 dniach inkubacji wykluwają się młode wielkości pięciozłotówki. Droga z gniazda do najbliższego zbiornika wodnego bywa dla nich największym zagrożeniem, dlatego część z nich jest przenoszona przez pracowników parku bezpośrednio do odpowiednich siedlisk.

Ruszamy teraz do Starych Załuczy by zrobić sobie spacer ścieżką spacerową Spławy. Zostawiamy kampera na płatnym parkingu przy barze Przystań Spławy, miła właścicielka nie chce od nas opłaty, ucinamy sobie dłuższą miłą pogawędkę i nawet możemy sobie nalać wody do kampera – dziękujemy 🙂

Ścieżka przyrodnicza „Spławy” znajduje się na terenie Poleskiego Parku Narodowego i jest jedną z najbardziej charakterystycznych tras tego parku. Rozpoczyna się w miejscowości Stare Załucze, w pobliżu Ośrodka Dydaktyczno-Muzealnego.

Długość trasy to około 7,5 km, więc spacer będzie zacny. Znaczna część szlaku prowadzi drewnianymi kładkami o łącznej długości około 4,5 km. Ścieżka prowadzi przez jedne z najcenniejszych ekosystemów Polesia. Torfowiska przejściowe „Spławy”, bagienne lasy (olsy i brzeziny bagienne), łąki turzycowe, łozowiska i podmokłe tereny. Jedną z największych atrakcji jest pływający pomost widokowy nad Jeziorem Łukie, z którego można obserwować ptaki wodne oraz rozległe szuwary.

Jezioro Łukie to największe jezioro znajdujące się na terenie Poleskiego Parku Narodowego. Jest jednym z najbardziej charakterystycznych elementów krajobrazu tego regionu, słynącego z bagien, torfowisk i płytkich jezior krasowych. Powierzchnia jeziora wynosi około 137–140 ha, co czyni je największym zbiornikiem wodnym parku. Jest bardzo płytkie – średnia głębokość to około 1,8 m, a maksymalna dochodzi do 6,5 m. Jezioro ma charakter eutroficzny, czyli bogaty w substancje odżywcze, co sprzyja intensywnemu rozwojowi roślinności wodnej. Stopniowo przekształca się w jezioro dystroficzne, otoczone torfowiskami.

Łukie jest otoczone szerokimi pasami trzcin, szuwarów i podmokłych łąk. Występują tu liczne gatunki ptaków wodno-błotnych, płazów oraz gadów charakterystycznych dla Polesia. Proces zarastania jeziora jest bardzo wyraźny – w północnej części powstały nawet wyspy utworzone przez roślinność wodną. Jezioro uchodzi za jedno z najpiękniejszych miejsc w Poleskim Parku Narodowym. Rozległa tafla wody otoczona bagnami i torfowiskami tworzy krajobraz przypominający bardziej północnoeuropejską tundrę niż typowe polskie pojezierza. Szczególnie efektownie prezentuje się o świcie i podczas migracji ptaków.

Nad jeziorem przebiega przyrodnicza ścieżka „Spławy”, prowadząca przez najcenniejsze fragmenty poleskich mokradeł. Znajdują się tam pomosty i punkty widokowe umożliwiające obserwację jeziora oraz otaczającej przyrody bez ingerencji w delikatne ekosystemy.

Trasa zaliczona, teraz Biedra w Urszulinie, odnowienie zapasów i szukamy biwaku. Wybór pada na wieżę widokową w miejscu zwanym Krowie Bagno. Krowie Bagno to jedno z najbardziej charakterystycznych torfowisk polskiego Polesia.

To rozległy kompleks mokradeł, torfowisk, podmokłych łąk i płytkich jezior, stanowiący pozostałość dawnych bagien Polesia. Historycznie cały obszar był znacznie większy, jednak w XX wieku został częściowo osuszony przez melioracje. Mimo tych przekształceń zachowały się tu cenne siedliska bagienne i torfowiskowe.

Krowie Bagno pełni ważną funkcję ekologiczną jako fragment większego systemu mokradeł Polesia. Łączy przyrodniczo tereny Poleski Park Narodowy, Bagna Bubnów oraz Sobiborski Park Krajobrazowy, tworząc korytarz migracyjny dla ptaków i innych zwierząt.

Obok wieży widokowej zachowało się Grodzisko Okop Szwedzki z IX-XI w. To wczesnośredniowieczne założenie obronne z IX–XI wieku położone na terenie Polesia Zachodniego, w rejonie Krowiego Bagna, między miejscowościami Kulczyn i Kulczyn-Kolonia.

Grodzisko znajduje się na niewielkim kredowym wyniesieniu otoczonym podmokłymi łąkami i torfowiskami Krowiego Bagna. Takie położenie nie było przypadkowe — rozległe bagna stanowiły naturalną ochronę przed napastnikami i utrudniały dostęp do osady.

Sam obszar grodu zajmował około 20 arów, a zachowane fragmenty wału osiągają do około 3 m wysokości i około 10 m szerokości. Część umocnień została niestety zniszczona przez melioracje oraz wybieranie ziemi w XX wieku. Archeolodzy uważają, że gród był elementem sieci poleskich warowni kontrolujących szlaki komunikacyjne i handlowe. Razem z innymi grodami Polesia stanowił ważny punkt nadzorujący ruch ludzi, towarów i prawdopodobnie pobór opłat lub organizację lokalnej obrony.

Stanowisko odkryto podczas badań powierzchniowych w 1986 roku. Początkowo uznano je za nowożytny okop wojskowy, co wynikało z lokalnej nazwy „Okop Szwedzki”. Dopiero późniejsze badania archeologiczne potwierdziły, że jest to autentyczne wczesnośredniowieczne grodzisko funkcjonujące między IX a XI wiekiem.

Nazwy typu „Okop Szwedzki” występują w wielu miejscach Polski i zwykle nie oznaczają rzeczywistego związku ze Szwedami. Ludność wiejska często nadawała takie nazwy starym, tajemniczym wałom ziemnym i ruinom, których pochodzenia nie znała. W przypadku Krowiego Bagna nazwa okazała się myląca — obiekt jest o kilkaset lat starszy od potopu szwedzkiego.

Teraz już odpoczywamy, w między czasie dowiadujemy się, że mamy w końcu umówionego Notariusza na środę i możemy jechać podpisać przedwstępną umowę na nasze poleskie siedlisko. Baliśmy sie, że nie uda już się tego zrobić przed długim weekendem. Na Polesiu jednak zostajemy jeszcze kilka dni, bo chcemy w poniedziałek jechać do Lublina, do tamtejszego KOWR-u. Notariusz doradził nam, żeby to zrobić i złożyć prośbę o szybsze rozpatrzenie naszego zakupu. Ponoć wtedy jest szansa, że zgoda będzie wydana w ciagu dwóch tygodni.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.