Chrzciny kampera – zakończenie

Ostatni dzień spotkania okazał się najbardziej pogodny. Od rana świeciło słońce i było ciepło. Jak to po takich imprezach, uczestnicy spotkania nie wstawali równomiernie. Najpóźniej wstał Alex z nadzieją, że wszyscy już będą po śniadaniu i upiecze mu się smażenie jajek. Jednak się nie udało, zostało jeszcze kilka osób bez śniadania i musiał czynić swoją powinność.

Na zaproszenie Sylwii i Mariusza część składu ruszyła na spacer do ich stadniny koni. Było warte bo nasi przyjaciele zaserwowali im wycieczkę bryczką, która zakończyła się na placu imprezowym. Był nawet pomysł, by przewieźć przez wieś bryczką naszego biskupa, ale nie wzbudził entuzjazmu Sylwii i Mariusza 😉

Wszystko co dobre szybko się kończy. Jeszcze pożegnalny grill i powoli trzeba było wracać do szarej rzeczywistości. nastał czas pożegnań i goście zaczęli się rozjeżdżać. Dziękujemy Małgosi i Zbyszkowi za super imprezę i zabawę, teraz mamy pewność, że ich nowy kamper będzie im służył bezawaryjnie.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.