To był wyjazd bardziej służbowy niż turystyczny, ale mimo to znalazły się chwilę na foto stopy i uwiecznienie kilku fajnych widoczków. Pierwsza porcja zdjęć, to okolice Jeziora Solińskiego, gdzie zadomowiła się już wiosna z soczystą zielenią.























W wyższych partach Bieszczadów, wiosna dopiero nieśmiało puka do drzwi. Objechaliśmy Pętle Bieszczadzką odwiedzając naszych klientów i też przy okazji udało się zrobić kilka zdjęć.











Wiosna, to dobry moment, by odwiedzić bezimienny wodospad koło Berhów. Jest on wtedy lepiej zasilany w wodę, przez co bardziej fotogeniczny.

Odwiedziliśmy też naszego kolegę Janusza Demkowicza, który kończył realizację swojego nowego pomysłu. Wydzierżawił nieczynną linię kolejową i lada dzień planował uruchomić drezyny rowerowe na tym odcinku. Jak się później okazało, pomysł był strzałem w dziesiątkę i drezyny rowerowe stały się jedną z głównych atrakcji Bieszczadów. Na zdjęciach ostatnie przygotowania do rozpoczęcia sezonu.




Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
