Druga parcela i kolejni goście

Rano mamy sygnał, że kolejni goście jadą, więc jedziemy szybciutko do Dino po jakieś mięsiwo na grilla. Mamy jeszcze pół dnia, więc Kasia dalej sprząta, a ja maluje drugi raz słupki do parcel.

Koło południa staje kolejna, druga parcelka, zostały jeszcze cztery do zmontowania. Montaż paneli utrudniał wiatr, działały prawie jak spadochron i trudno je było utrzymać w pionie, ale się udało.

Gości jeszcze nie widać, więc odpalam kosiarki i wbijam w łąki siedliska. Po ostatnich deszczach trawa rośnie jak szalona. Gdy dochodzę do końca działki, na początku można już kosić od nowa.

W końcu na plac wjeżdża Gabi z Darkiem. Wracają z Norwegii i są spragnieni ciepła i słońca, bo tym razem pogoda w Skandynawii ich nie rozpieszczała.

U nas ładnie, ale strasznie wieje, więc obiad jemy na chacie. Dopiero pod wieczór wiatr ustaje i możemy posiedzieć na zewnątrz.

Finalnie dzionek kończymy ogniskiem, ale też grzecznie koło 22 idziemy spać. Nasi goście zmęczeni podróżą, a my robotą.

Wczoraj zamontowałem solarne reflektorki, które wieczorem oświetlają nasze witacze. Dziś można było zobaczyć efekt.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.