Poranek był pogodny, ale wietrzny. Dziś śniadanie robiła Kasia i zaserwowała mufinki z jajek, szynki, i sera żółtego były puszne.





Wyspani i najedzeni naradzamy się co dalej. Mieliśmy dziś wjechać już do Francji, do Miluzy, ale jesteśmy 12 km od Bazylei, więc grzechem by było nie zobaczyć tego miasta. Kierujemy się więc do Szwajcarii, ale co ciekawe przez Francję, bo nie mamy winiety na szwajcarskie autostrady, więc nawigacja nas kieruje przez Francję. Zostawiamy kampera na parkingu darmowym, dla tego typu pojazdów i ruszamy w miasto.
Bazylea jest po Zurychu i Genewie trzecim co do wielkości miastem Szwajcarii. Leży u styku granic trzech państw: Szwajcarii, Niemiec i Francji, nad rzeką Ren. Kulturalne miasto koneserów oferuje największe w kraju zagęszczenie muzeów – 40. Bazylea to także piękna starówka i, nowoczesna architektura. To też najstarsze miasto uniwersyteckie w Szwajcarii. Do zabytków miasta należy duży rynek z bogato zdobionym ratuszem z czerwonego piaskowca i późnoromańsko-gotycka
katedra . Spacerując po starym mieście , mijając małe butiki, księgarnie z antykami, ale także sklepy nowoczesnych projektantów, warto wybrać się do „Läckerli Huus”, aby spróbować tradycyjnego bazylejskiego ciasta miodowego. Bazylea jest jednocześnie tradycyjna i otwarta, co znajduje odzwierciedlenie w wielu nowoczesnych budynkach autorstwa znanych międzynarodowych architektów, takich jak Herzog & de Meuron, Mario Botta, Diener & Diener i Richard Meyer. Najważniejszym świętem folklorystycznym dla mieszkańców Bazylei jest Fasnacht . W poniedziałek po Środzie Popielcowej miasto budzi się z „Morgenstraich”. Dokładnie o czwartej rano gasną wszystkie światła w mieście, a ulicami rozpoczyna się kolorowa i jasna parada.























































































Po 11 kilometrach na nogach wróciliśmy do kampera i przejechaliśmy na stronę niemiecką. Biwak ponownie w Szwarcwaldzie. Może rano jakieś grzyby? 😉 Ale jutro już na pewno wjedziemy do Francji.


Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
