Rano jeszcze spacer na wojenny cmentarz w Pčoliné, położony tuż obok cerkwi i ruszamy dalej przez Bukovské vrchy.




Jedziemy nieśpiesznie w kierunku granicy z Ukrainą, a potem na południe wzdłuż granicy. Wioski tutaj są głównie zamieszkane przez ludność wyznania prawosławnego i greckokatolickiego, toteż sporo tu cerkwi tych wyznań, a wśród nich zachowało się kilka drewnianych perełek. Pierwsza z nich w wiosce Šmigovec. Gréckokatolícky drevený chrám Nanebovstúpenia Pána został zbudowany na zboczu pośrodku cmentarza w 1755 roku. Jest to jeden z najmniejszych kościołów w regionie Snina. To prosta budowla zrębowa z wieżą kolumnową, na której pierwotnie zawieszono trzy dzwony. Jednak ze względu na zły stan budynku umieszczono je w drewnianej dzwonnicy obok murowanego kościoła. Wewnątrz świątyni jest pięciorzędowy ikonostas z niezwykłą liczbą 24 ikon porządku prorockiego, który prawdopodobnie powstał w czasie budowy świątyni.






Kilka kilometrów dalej jest wieś Hrabová Roztoka, a w niej Gréckokatolícky Chrám sv. Bazila Veľkého. Cerkiew greckokatolicka zbudowana w 1750 r. Wnętrze kościoła zdobi czteropiętrowy ikonostas z 1794 r.







Obok znajduje się już mniej ciekawa cerkiew prawosławna sv. Vladimíra.


Ruská Bystrá, to kolejna wieś z drewnianą perełką, to Chrám sv. Mikuláša. Kościół zbudowano w 1730 roku. Wnętrze kościoła zdominowane jest przez pięciorzędowy barokowy ikonostas. W pierwszym, głównym rzędzie ikonostasu znajdują się ikony przedstawiające Matkę Boską Hodegetrię, Chrystusa Nauczyciela, św. Mikołaja i św. Paraskiewę.




Jeszcze spacer po wiosce Inovce. Oprócz bardziej współczesnej cerkwi jest tu piękna świątynia z drewna. Chrám sv. archanjela Michala zbudowano w 1836 roku. Jest to jeden z najmniejszych drewnianych kościołów we wschodniej Słowacji. Ikonostas jest niekompletny, brakuje w nim rzędu proroków i Ukrzyżowania z powodu braku miejsca.












Na koniec zostawiliśmy sobie spacer wokół kamieniołomu Beňatina. Pierwotnie był to zalany kamieniołom trawertynu. W jeziorze znajdziemy liczne skamieniałości małych zwierząt morskich, a także formację skalną o długości 5 m, która prawdopodobnie jest skamieniałym odciskiem prehistorycznego wieloryba. Można się tu kąpać tylko na własne ryzyko, woda w jeziorze jest dość zimna, ale pięknie czysta i turkusowa. Nad kamieniołomem zamontowano tyrolkę.


























Koło kamieniołomu zostaliśmy też na biwak, było ognisko, kaszanka i ładna pogoda.








Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
