Stoimy w dość fajnym miejscu, mamy za darmo wodę, prąd, i możliwość serwisu brudnych płynów, a Kasia ma sporo pracy w księgowosci, bo zbliża się 20sty. Postanawiamy zatem zostać na miejscu, popracować i odpocząć. Idziemy rano do wioski do piekarni i sklepu. Zaglądamy też do wiejskiego kościółka, ale nie jest zbyt ciekawy.




Śniadanie ze świeżutką wypieczoną bagietką. Potem kawa i pyszny deser z piekarni 🙂


Po słodkościach przyszedł czas na pracę. Poszła nawet sprawnie i można powiedzieć, że jesteśmy na prostej.

Dzień był w miarę słoneczny, pogoda się klaruje i od jutra ma być już powyżej 20 stopni i słonecznie. Może wykorzystamy go na pranie i suszenie.



Jeszcze obiad i możemy już leżeć bykiem i odpoczywać.

Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
