Dzisiejszy dzień, to już powrót do Wrocławia, a raczej w jego okolice. Gdyby nasze lokum nie było wynajęte, to można by powiedzieć, że jesteśmy w domu. Jednak nasz dom to teraz kamper, więc można by napisać, że wróciliśmy do naszego miasta, ale też nie do końca, bo nocleg mamy pod Wrocławiem, w Kątach Wrocławskich. Trochę odpoczęliśmy po dłuższym, bo 190 km to dla nas teraz kupa jazdy. Kasia trochę popracowała, bo najbliższe dni będą trochę zajęte załatwianiem różnych spraw na mieście. Jutro jakieś wizyty lekarskie, zakupy. Pojutrze wizyta u mechanika i jak zdążymy, to przegląd okresowy kampera. W sumie nie będzie się nic ciekawego działo. Więc i w naszym dzienniku nie będzie za bardzo co opisywać.






Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
