Rano opuszczamy parking w Salonikach i jedziemy pod Lidla na śniadanie. Nie kupiliśmy wczoraj pieczywa, więc kupiliśmy jakieś gotowe ciepłe przekąski, zapiliśmy ajranem i śniadanie zaliczone.
Z Salonik kierujemy się na Lagunę Kalochori nacieszyć oczy flamingami. Na miejscu okazuje się, że nie tylko flamingi nam pozują, ale też pelikany, czaple a nawet zabłąkany bocian i wiele innych ciekawych ptaków. Nie wszystkie udało się uchwycić, ale i tak łowy były ciekawe.
Kalochori Lagoon to stosunkowo „młoda” laguna — powstała stopniowo od lat 50–60. XX wieku, w wyniku opadania gruntu (poniżej poziomu morza), spowodowanego nadmiernym wypompowywaniem wód gruntowych oraz specyficzną, luźną budową gleby. Dziś laguna zajmuje około 226 hektarów. Jej dno leży ok. 0,5–1 metr poniżej poziomu morza. Kalochori stanowi północną „bramę” Axios–Loudias–Aliakmonas Delta National Park — ważnego systemu terenów podmokłych w północnej Grecji. Laguna oferuje mozaikę różnych siedlisk: słonawych lagun, błotnisk, namorzyn, trzcinowisk — co sprzyja bogactwu fauny i flory. To ważne miejsce dla ptaków wodnych — w ciągu roku obserwowano tam ponad 280 gatunków ptaków. Wśród nich — często widoczne są słynne różowe flamingi. W płytkich wodach laguny żerują też czaple, pelikany, czarnogłówki, kaczki a także inne gatunki wodnopłochliwe. W okresach migracji (wiosna/jesień) laguna przyciąga brodźce, siewkowce, bataliony, czajki i inne ptaki wędrowne; latem niektóre gatunki gniazdują tu na suchych terenach. Laguna nie jest całkowicie odporna na zmiany klimatyczne: w ostatnich latach (sucha zima + upalne lato) wystąpiły spadki poziomu wody — część dawnych akwatycznych obszarów zmieniła się w… step.
















































Z laguny szutrowymi drogami przemieszczamy się w Deltę Aksiou po drodze mijając ciekawe chatki rybaków. To drewniane, dwupiętrowe chatki‑domki zbudowane na palach — tak, że wydają się „pływać” na wodzie. Powstały na potrzeby lokalnych rybaków i hodowców małż (mule/ omułki) — służą jako magazyny sprzętu rybackiego, miejsce odpoczynku i czasem jako tymczasowe mieszkania. W sumie w Delcie Aksiu istnieje ok. 30 takich domków — tworzą małą „osadę” na wodzie. Każdy dom‑chatka z reguły jest używany przez kilku rybaków — dolna część na sprzęt, górna często przerobiona na skromne kwatery z miejscem do odpoczynku. W 2004 roku obecne chatki zastąpiły wcześniejsze, chaotyczne — często nielegalne — konstrukcje. Nowe domki miały ułatwić lepszą organizację rybackiej działalności.





Za chatkami wjechaliśmy już w Deltę Aksiou. Oficjalnie obszar ten objęty jest ochroną jako Axios Delta National Park. Delta to mozaika siedlisk: ujścia rzek, laguny, mokradła, słone bagna, lasy łęgowe, trzcinowiska i nadbrzeżne tereny nadmorskie. To jedno z najważniejszych miejsc w Europie dla ptaków — stwierdzono tam około 299 gatunków ptaków. Wśród ptaków znajdują się m.in. czaple, ibis lśniący, czapla biała, czapla nocna, pelikany i flamingi. Delta stanowi ważny przystanek i schronienie na trasach migracyjnych — wiele ptaków przylatuje tu na zimę, inne gniazdują. Poza ptakami można tu znaleźć także ssaki, jak wydry, lisy, dzikie koty, borsuki, wilki i szakale. Różnorodne gady i płazy (w tym żółwie, ropuchy, ropuchy nadrzewne, żaby), a także liczne ryby — zarówno słodkowodne, jak i morskie przy ujściu. Bogatą roślinność typową dla terenów podmokłych: trzcinowiska, łęgi, rośliny halofilne, namorzyny, bagienne łąki. Naturalna delta przekształcała się przez tysiące lat — początek jej formowania się datuje się na kilkanaście tysięcy lat temu, wraz ze zmianami poziomu morza.W pierwszej połowie XX wieku przeprowadzono duże prace hydrotechniczne: zmieniono koryto rzeki Axios, odprowadzono wodę z dawnych mokradeł, zrekultywowano część terenów pod uprawy (np. ryż), co doprowadziło do zmiany krajobrazu delty.



























W tak pięknym miejscu zatrzymaliśmy się na biwak. Koty mogły się wybiegać, bo wczoraj w Salonikach garowały w kamperze. Liczyłem jeszcze na jakiś spektakularny zachód słońca nad rozlewiskami, ale po południu się zachmurzyło i się nie udało. Znowu idzie jakiś front, tym razem ciepły, bo wieczór jest już dziś znowu ciepły 15 stopni.






























Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
