Dzień 501 – Metochi i popracowane

Tak jak postanowiliśmy, dzisiejszy dzień przeznaczyliśmy na pracę. Ja już zacząłem przed wschodem słońca.

Śniadanko, kawka na słonku i z powrotem do roboty.

Tylko koty mają labę, od rana urzędują na zewnątrz. Tak się wylatały, że po obiedzie obydwa zameldowały się w kamperze i pomimo otwartych drzwi nie miały już ochoty na spacery.

I tak zleciał cały dzień na pracy. Myśleliśmy, że po południu trochę odsapniemy na zewnątrz, ale jakoś praca dziś szła tak dobrze, że pociągnęliśmy do wieczora. Teraz można się chwilę zrelaksować i otworzyć winko.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.