Goście jadą

Dziś mamy wizytę naszych znajomych z nad morza. Poznaliśmy się w zeszłym roku w Grecji i spędziliśmy tam razem kilka fajnych dni. Dopiero dziś postanowili nas odwiedzić,, bo sami działają w branży turystycznej i na wypoczynek mają czas dopiero po sezonie. Jadą teraz do Włoch i po drodze odwiedzili Siedlisko Polesie.

My zarośnięci jak nasza łąka za stodołą, bo zapracowani i nie ma na nic czasu, więc na szybko umawiamy fryzjera, żeby jakoś wyglądać.

Gości mamy mieć dopiero wieczorem, więc biorę się za sadzenie krzewów kupionych ostatnio w Lublinie.

Kasia w tym czasie szaleje z nalewkami i innymi dobrociami. Cytrynówka nastawiona, domowy Sheridan’s rozlany do butelek, będzie do kawy i lodów.

Chwila oddechu o zachodzie słońca i oczekiwanie na gości.

O zmroku w końcu są, trochę później niż zakładali, ale zawróciliśmy im jeszcze tyłek, żeby kupili nam coś po drodze w Ikea. No to mamy dla nich niespodziankę, podczas przeprowadzki naszych bambetli od Kasi siostry, zawieruszyła się jeszcze butelka greckiego Tsipouro, czyli taki grecki bimber z winogron. W ramach greckich wspomnień trunek wjechał na stół i do tego najpierw zupka grzybowa, a potem degustacja naszych wędlin.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.