Kierunek Francja dzień 53 – padł komputer :(

Wczoraj prognozy pogody zapowiadały deszczowy dzień, na szczęście tylko jeden. Dlatego już wczoraj zadecydowaliśmy, że zostajemy w tym samym miejscu i deszczowy dzień przeznaczamy na pracę, bo już się trochę faktur do księgowania uzbierało.

Rano prognozy się sprawdziły, więc po śniadaniu odpaliliśmy komputery i grzecznie pracowaliśmy.

Przyszła pora na obiad, wiec zrobiliśmy przerwę w pracy na posiłek. Po obiedzie przestało padać więc wyszliśmy na krótki spacer po miasteczku. Wróciliśmy i z powrotem komputery poszły w ruch. Kasia jeszcze księgowała, a ja postanowiłem zgrać zdjęcia ze spaceru i coś napisać na blogu. Zgrałem zdjęcia, usunąłem zgrane z telefonu i już miałem pisać bloga, gdy ekran zrobił się niebieski z napisem error. No cóż restart a tu po stracie BIOS. No to czytam wsparcie ASUSA, zalecają w pierwszej kolejności aktualizację BIOSu. Udało się ją przeprowadzić, ale nic nie pomogło, windows nadal nie startuje. Robię test dysku twardego, ale według BIOSu jest ok, bo bałem się, że dysk padł. Próbuję wymusić start odzyskiwania systemu, w Asusie jest on inny niż w innych komputerach, ale nie udaje mi się tego osiągnąć. Poddaję się, jutro zadzwonię do wsparcia, zobaczymy co powiedzą i mam nadzieję, że pomogą. Odpalam zapasowe plecakowe maleństwo Microsoftu, ale ten tablet z windowsem nie grzeszy szybkością i niechciał bym zostać tylko z nim przez resztę wyjazdu.

Jeżeli uda mi się jutro przywrócić duży komputer do życia, to uzupełnię dzisiejszy wpis o zdjęcia i opis spaceru po mieście, bo zdjęcia są na dysku popsutego komputera 😉

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.