Powoli do przodu

Kolejny dzień pracy. Kasia dziś księguje, a ja jadę z rana do Włodawy na zakupy techniczne do Mrówki. Na kuchni pyrka bigos, jutro już będzie można wcinać.

Po powrocie z zakupów zabieram się za pracę na siedlisku. Wczoraj przyszły długie przedłużacze i w końcu mogę uruchomić pompę i filtr w basenie. Składam i zakładam też skimmer. To taki bajer, który zasysa wodę z powierzchni basenu do filtra, wszystkie listki, pyłki i paprochy, zanim opadną na dno, to jakiś czas pływają po powierzchni i wtedy są wyłapywane przez skimmer. Zmierzyłem też ph wody i jest jak na razie w normie, więc nie muszę za bardzo szaleć z chemią i w bojce pływa jedna tableta chloru. Poskładałem też odkurzacz basenowy, ale do celowo kupimy robocika, który będzie odkurzał dno, bo na ręczne odkurzanie, to trochę duża powierzchnia.

Teraz czas na koszenie, trawa już odrasta więc, żeby później nie walczyć z nią jak będzie po kolana, trzeba już regularnie kosić. Tym razem w ruch idzie kosiarka z napędem i idzie to nawet przyjemnie. Niestety nie znam jeszcze dobrze terenu i w jednym miejscu natrafiam na pieniek w trawie, nóż skrzywiony i koniec koszenia. Jutro spróbuje go naprostować, ale zamówię ze dwa na zapas, bo niespodzianek może być jeszcze więcej, zanim doprowadzę teren do ideału.

Kilka dni temu wysadziłem malutką sadzonkę prusznika, a dziś przy koszeniu zauważyłem, że zakwitła, więc chyba jej dobrze u nas. Prusznik (Ceanothus), nazywany również kalifornijskim bzem, to krzew pochodzący z Ameryki Północnej, ceniony za intensywnie niebieskie kwiatostany.

Chyba się we wsi zaczął sezon na ogórki. Rano jena sąsiadka przyniosła siatę ogórków, po południu druga sąsiadka przyniosła siatę ogórków, patisony i świeży sok z wiśni. Wczoraj trzecia sąsiadka przyniosła ogórki. Chyba mamy już dosyć mizerii i zaczniemy je kisić, lub zrobimy małosolne. Tym bardziej, że na terenie mamy dużo pięknego chrzanu. Jest też szczaw i mięta.

Od kilku dni pada, więc powoli chyba można robić zwiad grzybowy, tym bardziej, że jak rano jechałem do Włodawy, to już ktoś stał z kurkami i jagodami, więc chyba coś powoli się pokazuje. Myślę, że w niedzielę znajdziemy czas na wycieczkę do lasu. Dzionek minął, można iść spać.

Dzisiaj też taka mała niespodzianka 🙂 TVN zaprosił nas na 4 sierpnia do programu Dzień Dobry TVN, chcą byśmy opowiedzieli o Grupie Biwakowej i aplikacji dla caravaningu, więc niedługo czeka nas wycieczka do Warszawy 😉

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.