Dzień 186 – 27,5 km po Madrycie

Tyle przeszliśmy na nogach. Rano spacer na stację kolejową, 35 min pociągiem i wysiadamy w samym centrum Madrytu na stacji Sol. Pogoda wyśmienita, choć ranek był dosyć chłodny. Jak na jeden dzień i tak ogromne miasto, to sporo udało nam się zobaczyć. Miasto piękne, ogromne kamienice, pałace i stare kościoły, ale też nas nie zwaliło z nóg. Trochę nie ma klimatu, jak Lizbona, czy choćby Sewilla. Piękna pogoda wygnała też chyba wszystkich mieszkańców i turystów na ulice, bo wszędzie były tłumy, do tego chyba była jakaś niedziela handlowa i jakieś wyprzedaże, bo w sklepach aż czarno, a przed niektórymi kolejki. My na szczęście nie musieliśmy nic kupować, poza piwem, by co jakiś czas nawodnić organizm. Zwiedzanie zakończyliśmy o 19 stej i chwile potem mieliśmy pociąg do Pinto, gdzie stacjonujemy. Mimo zmęczenia, jeszcze trochę posiedzieliśmy z naszymi nowymi znajomymi. O dziwo mimo tak wielkiego miasta i tłumów, wpadliśmy też na siebie w Madrycie. Po zmroku parking opanowały króliki, a my poszliśmy spać.

Jak przebrniecie przez jakieś 300 zdjęć, to łapcie nasz spacer po Madrycie 🙂

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.