Upał ale coś tam robimy

Dziś z rana wizyta we Włodawie, by przepisać prąd na nas. Poszło dosyć sprawnie. Zostało jeszcze przepisać wodę w Gminie, ale to za jakieś dwa tygodnie, jak dojdą pocztą tam papiery od Notariusza. Przy okazji drobne zakupy i wracamy na siedlisko.

Naszym gościom tak się spodobało, że zostają na kolejny dzień, a my bierzemy się do pracy. Kasia chowa się w domu i księguje, a ja się biorę za robienie dalej witacza. Jest strasznie gorąco, więc jakaś cięższa praca odpada. Basen robi robotę, bo co jakiś czas można się schłodzić, a woda dziś ma już 28 stopni, więc jest już idealna.

Przeszedł też czas na próbę nowej piły, tnie ładnie i daje radę, więc deski, na których będzie napis Siedlisko Polesie już gotowe. Może jutro uda się już ustawić płotek powitalny 🙂

Wieczorem nawet zajechały dwie ekipy, ale chyba się im nie spodobało 😉 Stwierdzili, że jadą jeszcze na chwilę nad jezioro i przyjadą, oczywiście nie przyjechali 😉 Można było wprost powiedzieć 😉

Jeszcze kupa pracy przed nami, szukamy teraz firmę, co zrobi nam płytę najazdową, na serwis kamperów. Na razie najbliższe terminy to koniec sierpnia, więc szukamy coś szybciej. Musimy w końcu też złożyć nowe łóżko, bo spanie w nagrzanym przez cały dzień kamperze jest już trochę mało komfortowe. Ale jesteśmy tak zmęczeni, że już nam wszystko jedno 😉

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.