Piknik rodzinny w Dominiczynie

Rano zabrałem się za parzenie wędzonek. Uwędzone mięsiwo kroję na małe kawałki, takie byśmy mogli porcję zjeść na jeden raz. Pakuje te porcyjki w worki próżniowe i dopiero parzę. Parzę w workach, bo wtedy cały sos, tłuszczyk nie ucieka do wody, tylko zostaje w worku, a potem mięsko to wszystko wchłania i jest soczyste. Podczas parzenia bez worków, wszystko zostaje w wodzie.

Dzisiaj w naszej wiosce odbywał się piknik rodzinny dla mieszkańców. Mieliśmy na niego zaproszenie, więc zabraliśmy swoich gości i poszliśmy zobaczyć jak się bawią mieszkańcy. Piknik oczywiście był bardziej dla najmłodszych, ale i dorośli się nie nudzili obserwując swoje pociechy biorące udział w konkursach. KGW Gospodarne Dominiczanki przygotowały słodkie przekąski, czyli różnego rodzaju ciasta, by osłodzić pobyt na pikniku. Był namiot Poleskiego Parku Narodowego, zawody, animacje i konkursy z nagrodami dla dzieci, a na koniec ognisko i piana party.

Powoli szykujemy się do winobrania, więc znajomi przywieźli nam w prezencie sprzęt do produkcji wina 🙂

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.