Deszczowa sobota

Ten dzień nie był najciekawszy. Pomimo deszczu pojechałem na grzyby i coś tam nazbierałem. Po powrocie myślałem, że uda mi się zrobić coś na zewnątrz, ale całą sobotę padało i byłem uwięziony w domu. Kasia się nie nudziła, bo ma już księgowanie, a ja nie mogłem sobie jakoś miejsca znaleźć. Jedyny plus tej pogody, to może w końcu ruszą porządnie grzyby, bo padało całą dobę i ściółka w lesie złapała w końcu sporo wilgoci.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.