Akcja Kurka

Rano, tym razem już z Kasią pojechaliśmy na żurawiowe miejsce by popatrzeć trochę na te dostojne ptaki.

Z żurawi już prosto do lasu. Kasia dziś nie odpuściła i kazała się obudzić rano. Grzyków z dnia na dzień coraz więcej, choć jeszcze trzeba się nachodzić, by trochę nazbierać. Pojechaliśmy na wczorajsze odkryte miejsce, więc zbiory to głównie kurki. Oprócz nich już całkiem sporo podgrzybków, kilka kozaków i prawdziwków.

Po powrocie z grzybów pojechaliśmy jeszcze na targ do Urszulina. Kasia kupiła jakieś drobiazgi do domu, a ja wróciłem z sosną himalajską.

Teraz kawa i do kawy czyszczenie grzybów. W międzyczasie przyszła suszarka do grzybów. Na zdjęciach wyglądała duża, okazała się troszkę za mała. Dzisiejsze zbiory ogarnęła, ale zamówiłem jeszcze jedną już dużą, dodatkowo zrobię jeszcze nad kuchnią jak zacznie się sezon grzewczy. Tak więc dzisiejsze zbiory to suszarka podgrzybków i 2 słoiki kurek 🙂

A teraz do roboty. Trzeba nagrzać balie dla gości i rozebrać do końca gołębnik. Obaliłem też dawny wychodek, który też muszę rozebrać i zrobić porządek w mirabelkach. Jeszcze mała modyfikacja bali, by można było nie wychodząc z niej dolać sobie zimnej wody, jak będzie za gorąco.

Została jeszcze sosna do wsadzenia, rozpoczyna szpaler drzew iglastych na granicy działki od południa. Apollo ostatnio upatrzył sobie południowy ganek i często tam się wyleguje w cieniu winogron, które już niebawem trzeba będzie zebrać i nastawić wino.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.