Lecą Żurawie

Nastał czas przelotów żurawi i łączenia się ich w większe grupy, zanim odlecą na południe całkiem. Takie punkty zborne mają one właśnie na Polesiu. Dziś rano fajne poranne mgły, więc przed grzybami jadę na stawy do Starego Brusa zobaczyć czy ich tam czasem nie ma. Poszczęściło się, bo na jednym ze stawów było ich całkiem sporo. Słychać je już z daleka, bo są bardzo głośne. Udaje się zrobić kilka klimatycznych zdjęć, filmik i kierunek las.

Dziś kolejny zwiad i nowy las. Ten mi przypadł do gustu, bo wygląda na taki, że na 99% będą tu późną jesienią gąski. Fajne piachy, porosty, podłoże jakie lubią te grzyby. A tym czasem jest tu całkiem sporo kurek. Trafiły się też podgrzybki i prawdziwki. Dziś chyba największy zbiór jak do tej pory.

Większe od razu oczyszczone i jajecznica na grzybach na śniadanie, mniejsze do octu. I tak mamy pierwszy poleski słoik marynowanych grzybków 🙂 Ciekawe ile ich będzie na koniec sezonu grzybowego.

Teraz chwila przy kamperze, trzeba posprawdzać i powymieniać przepalone żarówki, bo muszę jechać na przegląd. Kończy się za kilka dni, a po niedzieli musimy jechać na kilka dni w trasę.

Przegląd ogarnięty, wszystko bez zastrzeżeń. Teraz jeszcze trochę drobnych prac. Głównie pozyskiwanie opału z gałęzi i palenie tego co się nie da wykorzystać. Wiktor z żoną, byli dziś w Chełmie w Podziemiach Kredowych i zostają jeszcze parę dni. Pobili rekord długości pobytu na naszym siedlisku, fajnie, bo teraz każdy grosz potrzebny na prace i remonty. Wieczorem dojechał jeszcze kamper, samotny podróżnik aż z opolskiego.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.