Pogoda nadal w kratkę, albo leje, albo świeci słońce. Ma być tak przez kilka dni, więc nie będziemy czekać jak się zmieni. Ruszamy powoli dalej i będziemy zwiedzać w okienkach pogodowych.
Jedziemy do miasta Osuna, które zwiedzimy jutro, jedziemy pod market, a tu zonk, zamknięte. Tak się przyzwyczailiśmy do otwartych sklepów w niedziele, w Portugalii, że jeszcze się nie przestawiliśmy, że w Hiszpanii są zamknięte. Na szczęście mamy jeszcze zapasy, więc damy radę. Dziś eksplorujemy El Coto Las Canteras. Miejsce które było jednym z plenerów „Gry o tron” Jest to rodzaj jaskini, która obecnie służy jako audytorium i miejsce organizacji imprez. Kamieniołom ten był wykorzystywany już w V wieku p.n.e. przez Iberów i znajdowały się w nim pozostałości innych cywilizacji, np. rzymskiej czy andaluzyjskiej . Znalezione na stanowisku przedmioty i stele można obejrzeć w Muzeum Archeologicznym w Sewilli oraz część w miejscowej izbie muzealnej. Wszystkie rzeźby i płaskorzeźby wykonał lokalny artysta Francisco Valdivia Gómez w latach 2004-2006. Na samym skraju przepaści znajdują się ruiny pustelni Via Sacra. Zbudowano ją w połowie XVII wieku i kończyła się tam Droga Krzyżowa.





































































W tej ciekawej scenerii zostajemy też na nocleg. Z jednej strony mamy widok na kamieniołom, z drugiej na kolegiatę, a w oddali Góry Sierra de San Juan.






Z żelaznych zapasów wyciągamy bigos Kościuszko w puszce, wzbogacam go jeszcze kiełbasą i mamy obiad.


Na zewnątrz 9 stopni i wieje, nawet kot nie chce wyjść.



Nam mimo słońca też się nie chce już nigdzie iść, więc odpoczywamy i oddajemy się swoim zajawkom. ORP Wicher zyskał część nadbudówki kotłowni.









Po zmroku jeszcze kilka fotek kamieniołomu i kolegiaty.





Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
