Dzień 275 – I dzień zlotu Grupy Biwakowej

W czasie trwania XVI Zlotu Grupy Biwakowej nie bardzo miałem czas na codzienne uzupełnianie bloga, więc będę wpisy publikował z małym opóźnieniem. Działo się tyle, że trudno będzie to szybko opisać, tym bardziej, że po zlocie część osób została na mały objazd Bieszczadów.

Piątek, to był oficjalny dzień rozpoczęcia zlotu. Część osób już przyjechała w czwartek, więc na terenie biura zlotu, od rana panował ruch. Rano największe wzięcie miała beczka piwa ufundowana, przez naszych czeskich przyjaciół. Podczas niedawnych powodzi w Polsce, również i w Czechach była podobna sytuacja i woda zalała dom Jozefa i Mili. Wtedy zarówno wśród przyjaciół zrobiliśmy zrzutkę by im pomóc. Potem jeszcze jedną już oficjalną na Grupie Biwakowej. Dziś w ramach wdzięczności Jozef przywiózł z Czech wielką beczkę piwa z całą aparaturą.

Cały dzień minął nam na witaniu nowych uczestników zlotu, którzy zjeżdżali się do późnych godzin wieczornych. Wieczorem w hotelu Przystani Caryńska rozpoczęła się pierwsza dyskoteka zlotowa. Trzeba przyznać, że ekipa bawiła się wyśmienicie.

O godzinie pierwszej w nocy, kolejna niespodzianka, koncert zespołu Grzane Wino. Publika była tak rozgrzana, że to wino nie było potrzebne, by się dobrze bawić, ale że impreza w hotelu dobiegała końca, to muzyka z krainy łagodności uspokoiła taneczne uniesienie i uspokojeni po koncercie mogliśmy udać się spać. Tym bardziej, że tego snu nie zostało za wiele, bo koncert zakończył się przed trzecią nad ranem.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.