Dzień 372 – Ostatni dzień we Wrocławiu

Rano trochę odpoczęliśmy, posprzątaliśmy mieszkanie, bo 20-stego wchodzi nowy najemca, nacieszyliśmy się łazienką i tak zleciało pół dnia. Po południu Kasia miała jeszcze ostatnią wizytę lekarską. Ale zeszło się tak jakoś długo, że nie było już sensu ruszać w trasę. Zresztą na drugi dzień miała się jeszcze zarejestrować, na kolejną wizytę za rok, teoretycznie można przez telefon, ale lepiej zostać jak by coś nie pykło i ruszyć, jak już będzie wszystko dopięte na ostatni guzik. Pod wieczór biwak w Kątach Wrocławskich i to już chyba ostatni wokół domu.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.