Rano wyjechaliśmy z miejscówki w Tyńcu nad Wisłą. Dobrze, ze zaczekaliśmy, bo obwodnica Krakowa w sobotni poranek była luźna, podobnie i Zakopianka, więc bez przeszkód dojechaliśmy w Beskid Sądecki. Przed opuszczeniem Polski, jeszcze dwudniowy przystanek u Kasi siostry i szwagra.


Odebraliśmy ostatnie zakupy internetowe, które były wysyłane na tutejszy adres. Wśród nich naklejki na kampera reklamujące naszego bloga. Pogoda była ładna, ciepło, więc naklejki zostały od razu umieszczone na naszym domku.




Po południu trochę pomogliśmy w pracach porządkowych w ogrodzie, potem obiad i odpoczynek.

Dzień zleciał nie wiadomo kiedy. Ponoć to już ostatni taki ciepły dzień w Polsce w tym roku. Jeszcze niedziela i uciekamy na południe 😉

Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
