Dzień 492 – Przylądek Akra Kokkinos

Ładny poranek i pięknie wybarwione niebo nad Kiladą. Fajnie, że lubię wcześniej wstawać i mogę podziwiać takie obrazki, co prawda na koniec stycznia ten wschód słońca nie jest jakoś bardzo wcześniej, ale powoli już się to zmienia. Dzień już się odczuwalnie wydłużył, a słońce coraz wyżej nad horyzontem. Widać to nawet po naszej elektrowni na dachu. Jeszcze miesiąc temu nasze panele o mocy 960 watt, w południe generowały ledwo 350w, teraz już 450-500 watt.

Dziś nic Wam nie pokażemy, bo tak jak wczoraj postanowiliśmy, zostajemy na miejscu i pracujemy. Zamierzenie spełniamy zaraz po porannej kawie. Koty nie mają nic przeciwko temu, bo mają tu spokojne miejsce do biegania. Przez cały dzień zajechał tu tylko jeden samochód na chwilę, wiec miejsce naprawdę kameralne.

Kasia tak naprawdę ma już wszystko poksięgowane i miesiąc zamknięty, ale za dwa dni wchodzi słynny KSeF. Ostatnie szkolenia, przygotowywanie instrukcji przejścia dla klientów, rozsyłanie wiadomości, integracja oprogramowania i cały dzień zleciał. A co dopiero będzie za chwilę, czyli za dwa dni? Jak to zadziała, jak sobie ludzie poradzą z rejestracją, generowaniem certyfikatów? Ilu jest jeszcze przedsiębiorców starej daty, co do niedawno faktury wypisywało długopisem na samokopiujących drukach, dla nich to będzie wyzwanie. Zobaczymy, ale coś czujemy, że luty nie będzie łatwy i coraz częściej będziemy musieli robić dłuższe przerwy na pracę, tłumaczenie i szkolenia. Teoretycznie, jak już wszystko będzie wdrożone, zintegrowane, to klienci będą mieli łatwiej, jak będzie czas pokaże.

Ja w tym czasie pracowałem nad naszym nowym projektem internetowym. Na jego pomysł wpadliśmy całkiem niedawno na doświadczeniach naszego wyjazdu, a dokładnie na pewnych nieudogodnieniach, które postanowiłem zmienić i ułatwić życie za granicą innym. Nie będę na razie zdradzał co to za projekt, ale niebawem go zaprezentuję, bo wczoraj udało się dużo zrobić.

Dzień z przerwą na obiad zleciał niewiadomo kiedy. Każdy w swoim monitorze, a tv wiadomości z Polski. Codziennie słuchamy, że pogodowo, to wesoło nie jest. Jeszcze wczoraj zapowiadano 25 stopniowe mrozy, a dziś już 30 stopniowe, to 50 stopni różnicy w porównaniu z tym co my mamy na Peloponezie. Na szczęście dla nas najbliższe prognozy są łaskawe, upałów może nie będzie, ale te 17 stopni w dzień nie będą złe.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.