W Solinari była fajna dzika miejscówka, ale tylko 5 metrów od brzegu morza. W nocy zerwał się silny wiatr, ale bez jakieś tragedii, trochę bujało kamperem, coś tam popadało przez chwile. Jednak rano morze już się mocno rozbujało i zaczynał się sztorm. Fale coraz bardziej zbliżały się do kampera. Mieliśmy tu zostać na cały dzień i przeczekać gorszą aurę, ale powstało pewne ryzyko, że może naszą plażę podtopić, do tego dostawaliśmy wiatrem centralnie w bok kampera. Nie ma co się męczyć, zmienimy miejsce na bardziej zaciszne i bezpieczne.
Objechaliśmy końcówkę półwyspu i zatrzymaliśmy się w miejscowości Galatas. Tutaj od południa osłania od wiatru nas ląd, a od północy wyspa Poros. Miejsce bardziej cywilizowane, ale też fajne, z piękną panoramą Poros. Tak naprawdę mieliśmy tu zaplanowany nocleg pojutrze połączony ze zwiedzaniem Poros, to będzie dzień wcześniej.






Tak naprawdę, gdy dojechaliśmy na miejsce, to wyszło słońce, a wiatr nie był tu wcale odczuwalny. Ale prognozy były nieubłagane. Słońce poświeci ze dwie godziny, potem znowu deszcz i dopiero późnym popołudniem ma się rozpogodzić. Dlatego wyprawę na wyspę zostawiamy sobie na jutro, bo przy tak kapryśnej pogodzie, byśmy pewnie zwiedzili tylko wyspiarskie bary 😉 Jest co robić, więc podganiamy znowu obowiązki firmowe.


Poros z naszego brzegu wygląda bajkowo, ciekawe jak będzie na miejscu. Bo Greckie miasteczka z daleka wyglądają fajnie i malowniczo, a gdy się w nie zagłębić, to już tak fajnie nie jest. Ale tutaj powinno być ciekawie, bo widać sporo starej zabudowy i ciekawych zabytków.






Pora na obiad, dziś kurak z Omni. Po obiedzie jeszcze trochę popaduje. Atence już dupka odżyła i zaczyna brykać, ale tutaj nie mają wychodnego. Z łaki zeszła już dziś opuchlizna i zaczyna na niej stawać, więc pewnie za parę dni będzie już w pełni sprawna. Ale jeszcze przez tydzień będzie dostawała leki. Dziś udało się je przemycić w kabanosku. Po obiadku oczywiście sjesta.




Dzień powoli się kończy, Poros powoli rozświetlają latarnię i robi się bajkowy pejzażyk.













Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
