Dzień 572 – Na warsztacie

Dziś znowu dzień techniczny. Linka od ręcznego trzyma się na kilku włoskach, klocki też już by pasowało zmienić na jakiś kolejny długi wyjazd, a w sąsiedztwie warsztat ma Sergiej, nasz znajomy z Grupy Biwakowej i grupowych zlotów. Umówiliśmy się więc na dzisiaj na małą akcję. Przednie klocki jeszcze by powalczyły, ale dla tylnych była to już najwyższa pora. Sergiej dosyć szybko nam to ogarną, wyregulował tarczobębny i autko gotowe do dalszych wojaży.

Kasia w tym miesiącu ma „Sajgon” z robotą i nadal jeszcze nie wszystko ogarnięte, więc musimy odpuścić dziś zwiedzanie i jedziemy na miejsce, gdzie staliśmy wczoraj, czyli 2,5 km od warsztatu.

Kasia wbija w komputer, ja organizuje opał i ognisko. W Otwocku jak byliśmy na warsztacie, Kasia poszła na zakupy i zakupiła kiełbasę polską surową, bo dawno nie jedliśmy. Lubimy ją z grilla, więc dziś obiad kiełbasiany. Na szczęście opału tu pod dostatkiem i po chwili ognisko płonie.

Po obiedzie znowu praca, ale jest już światełko w tunelu i może jutro już coś pozwiedzamy.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.