Dzień 86 – Pożar i latające ryby

Poranek pogodny, ale dosyć rześki. Na termometrze o wschodzie tylko 8 stopni, ale jesteśmy w górach daleko od oceanu, więc klimat jest tu ciut ostrzejszy niż na wybrzeżu. Ale powietrze szybko się ogrzewa od słońca i dosyć szybko robi się 18 stopni i dzień jest całkiem przyjemny.

Dziś był dzień techniczny, czyli wielkie sprzątanie świąteczne i przeorganizowanie kampera na przylot Zosi. Jutro odbieramy ją z lotniska w Lizbonie i będzie z nami poróżowała przez tydzień. Ubiliśmy jakoś nasze rzeczy, by miała gdzie siedzieć i gdzie spać.

Robota zrobiona, można smażyć wczoraj zakupione rybki. Na patelnię pchają się robalo, czyli labraksy i jakiś bodiao. Kasia się pyta czy smażyć najpierw dla mnie, ja proponuje, smażymy pierwszą porcję, jemy razem i potem drugą. Pierwsza porcja już na talerzach, pierwszy kęs i…

Kasia siada obok mnie i w tym momencie ława ze stołem się wywraca. My lecimy do tyłu, na nas talerze, ryby, wino i piwo, a patelnia z gorącym olejem i rybami oraz palącą się kuchenką wystrzeliwuje w górę. Po pierwszym szoku, szok drugi pali się igliwie i sosna już na wysokość metra. Była cała oblepiona żywicą i momentalnie zajęła się ogniem. Kasia próbuje się wydostać z pod ławy, a ja biegnę po wodę by ugasić pożar, bo płomienie po pniu pną się coraz wyżej. Na szczęście udaje się to wszystko zagasić, ale byłem w szoku jak szybko zajęło się drzewo. Oglądamy ten stolik, no ktoś zrobił za mały rozstaw nóg i nie miało to prawa być stabilne przy obciążeniu dwóch osób. Całe szczęście, że patelnia i kuchenka z gorącym tłuszczem nie wylądowała na nas, bo mogło być nieciekawie. Tak tylko straty materialne, porcja ryb na ziemi, wylane wino i piwo i chyba lekkie skręcenie kolana u Kasi, u mnie obite żebro, ale całe.

Usmażyliśmy to co zostało a resztkami pozbieranym nie pogardził kot 😉

Jeszcze ostatnie fakturki i już za chwilę okres księgowy będzie rozliczony i będzie więcej czasu na relaks 🙂

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.