Dziś pogoda kapryśna więc postanowiliśmy trochę odpocząć, trochę popracować, taki dzień bez spiny. Rano podjechaliśmy zobaczyć wiatrak Moulin de Moidrey. To wiatrak zbudowany w 1806 roku, został odbudowany w 2003 roku i nadal produkuje mąkę. Można go odpłatnie zwiedzać.



W Pontorson zrobiliśmy zakupy w tym miejscowe trunki – różowy cydr i Calvados i ruszyliśmy na miejscówkę nad zatoką. Tutaj zostaniemy, popracujemy, trochę odpoczniemy i pospacerujemy.


Pierwszy spacerek zrobiliśmy do kaplicy Sainte-Anne-de-la-Grève. Na budynku możemy odczytać napis , który wskazuje, że kaplicę odbudowano z jałmużny brata opata Barbota, proboszcza Saint-Broladre i jego parafian w 1684 r., budowę zakończono w 1687 r. , data widnieje na dzwonnicy. Została zbudowana na miejscu starej kaplicy, podobno drewnianej, pochodzącej z XI wieku. Latem ta kaplica staje się przestrzenią wystawienniczą.







Obiadek, sjesta i kolejny spacer na plażę i ocean, który odpłynął.













Po spacerku na rozgrzewkę degustacja lokalnego trunku, choć ponoć powinno się go spożywać przed posiłkiem.

Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
