Wszystkich Świętych w lesie

Dziś na śniadanie zupka na gąskach, chyba nie ma lepszych grzybów na zupę grzybowa.

I co tu dalej robić? Podłoga jeszcze nie wyschła, więc nie możemy wejść do domu. To jedziemy do lasu na biwak grzybowy. Może uzbieramy jeszcze trochę gąsek w tym roku. Jedziemy w okolice Suchawy, gdzie niedawno kosiliśmy podgrzybki.

Plan był taki, że idziemy na kilka godzin do lasu, potem obieramy grzyby, w międzyczasie robimy ognisko, pieczemy kiełbaski i do domu wracamy w poniedziałek rano. Jednak z grzybami było bardzo cienko, coś tam uzbieraliśmy, ale chodzenie pół dnia po lesie nie miało sensu. Wróciliśmy do kampera i stwierdziliśmy, że wracamy na podwórko. Za oknem nie fajnie, że nawet ogniska nie chce się robić, więc co za różnica, gdzie będziemy siedzieć w kamperze.

Kasia trochę popracowała, trochę odpoczęliśmy, wieczorem jeszcze video rozmowa ze znajomymi i można iść spać. Od jutra znowu walka w domu. Biorę się za przedsionek, na szczęście to tylko jakieś 6 m2, ale ściany bardzo zniszczone i dużo szpachlowania.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.