Rano zatrzymaliśmy się na chwilę w miasteczku Auxonne. Leży ono na skraju granicy oddzielającej historyczne regiony Burgundii i Franche-Comté. Auxonne należy do regionu zwanego równiną Saony. Kościół Notre Dame to najważniejszy zabytek miasta. Budowa głównej części trwała przez cały XIII wiek, najpierw nawy około 1200 roku, następnie chóru, absydy i apsydioli między 1200 a 1250 rokiem. Budowę bram datuje się na początek xiv wieku. Kaplice boczne powstały w xiv i xv wieku. Odpusty udzielone w 1428 r. umożliwiły rozpoczęcie większych prac konsolidacyjnych i dokończenie ostatnich kaplic bocznych. Zamek Auxonne to jeden z trzech zamków (wraz z zamkami Dijon i Beaune ) zbudowany za panowania króla Ludwika XI po klęsce księcia Karola Śmiałego i ukończony za jego następców po podboju Księstwa Burgundii i jedyny, który istnieje do dziś. Zbudowany w południowo-zachodniej części miasta, zamek obejmuje budynek koszarowy z czasów Ludwika XII i Franciszka I, który jest prawdopodobnie najstarszym budynkiem koszarowym zbudowanym w tym celu we Francji. Front Saony rozpoczęto budować 1411 roku. Mur był dumą księcia Burgundii Filipa Dobrego. XVII-wieczny arsenał artyleryjski był początkowo używany do dostarczania stanowisk armat i przechowywania amunicji dla całego Franche-Comté. Jest to część dużego programu mającego na celu wzmocnienie twierdzy Auxonne przeciwko Imperium w latach siedemdziesiątych XVII wieku, wspieranego przez Colberta. Pomnik porucznika Napoleona Bonaparte z brązu autorstwa François Jouffroy, odsłonięty w grudniu 1857 roku w centrum Place d’Armes. Bonaparte przedstawiony jest w młodzieńczym przebraniu, w stroju oficera artylerii.

































Na południe od Dijon wjechaliśmy w burgundzkie winnice, gdzie pośród nich wznosi się zamek Vougeot. Uznawana na całym świecie za jedną z najlepszych winnic Burgundii. Clos de Vougeot została zbudowany na cześć opata Cîteaux i jego wina. Chociaż Château du Clos de Vougeot nie produkuje już dziś wina, pozostaje symbolem prawie tysiącletniej historii Burgundii. Chociaż samego zamku nie można zwiedzać, można jednak wejść do wielu budynków gospodarczych zbudowanych przez mnichów z Cîteau x w XII wieku. Cuverie, w której mieszczą się cztery ogromne tłocznie do wina; cellier, XII-wieczny budynek zbudowany na 2000 sztuk wina lub dormitorium braci świeckich, którego wspaniałe drewniane ramy pochodzą z XIV wieku. Można tu spróbować tutejszych wyrobów winiarskich w cenie 95€ za 4 rodzaje, za 6 trzeba już zapłacić 145€, uwierzyliśmy na słowo, że te wina są naprawdę dobre 😉





Kolejnym zamkiem, który stanął na naszej drodze był Chateau d’Entre-Deux-Monts. W XI wieku książę Burgundii otoczył zamek Vergy zamkami, z których pozostał tylko Entre-deux-Monts. W skład zespołu wchodzi dolny dziedziniec otoczony budynkami gospodarczymi oraz taras z fosą z trzech stron. Sam zamek ma plan na planie litery H, którego skrzydła, przypominające stajnie datowane na rok 1540, są przedłużone od strony dziedzińca budynkami gospodarczymi i dwiema kwadratowymi wieżami.




W sąsiedztwie postanowiliśmy też zobaczyć samotny kościół na wzgórzu – Église Saint Saturnin. Początki kościoła Saint-Saturnin w Vergy sięgają epoki Merowingów; znajdowało się wówczas w sercu rozległej posiadłości, po której wciąż zachowały się ślady nekropolii. Z tego prymitywnego budynku nic nie zostało. W XI wieku Humbert Hezelin de Vergy, archidiakon Laon – a później biskup Paryża – rozpoczął jego przebudowę, którą ukończyła w pierwszych latach XII wieku Elżbieta de Vergy. Kościół uzyskał swój ostateczny plan, z nawą czteroprzęsłową, wówczas przykrytą jedynie stropem ramowym, oraz trzynawowym chórem, podtrzymującym kwadratową dzwonnicę i kończącym się absydą flankowaną dwoma apsydiolami. Pod koniec XII w. powrócono do idei trójnawowej jednonawowej, niewątpliwie pierwotnej koncepcji pierwszych budowniczych, przyjmując jednak oszczędne i oryginalne rozwiązanie: pomiędzy nawami umieszczono trzy arkady poprzeczne. przęsła drugie i trzecie i przy tej okazji podwyższono mury. Ostatnie większe prace miały miejsce już pod koniec XV w. przesklepiono nawę główną i pierwsze przęsło chóru; w jego południowej części utworzono kaplicę pogrzebową.






Mieliśmy jeszcze w planach odwiedzić 2 miejsca, ale parking przy kościele okazał się świetnym miejscem na biwak. Przygotowane miejsce na ognisko i naszykowany suchy opał. Super zrobimy ognisko, szkoda tylko, że nie mamy kiełbasy, ale mamy za to siatkę ziemniaków. I tym sposobem na kolacje mieliśmy pieczone ziemniaki z ogniska.







Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
