Na dziś umówiony jest hydraulik, ale tutaj to loteria, czy się fachowiec zjawi. Na szczęście z lekkim poślizgiem wpada dwuosobowa ekipa. Po wyburzeniu ściany, koncepcja kuchni całkowicie się zmieniła. Trzeba zrobić nowe przyłącza w innym miejscu i doszła do zamontowania i podłączenia kabina prysznicowa. Robota idzie nieźle, ja w tym czasie mogę sobie tynkować i szpachlować ubytki w ścianach.
Do wieczora praktycznie wszystko zrobione, kabina stoi, ale jeszcze nie jest wpięta. Posadzka którą trzeba było wylać w miejscu, gdzie stała wanna, jeszcze za słabo związała. Więc na ustawienie i podłączenie umawiamy się już na rano.


Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
