Drugi dzień pobytu w Melniku rozpoczął się sytym bułgarskim śniadaniem. Na jeden dzień dołączył do nas też kolega z forum Dacii wraz z małżonką, który akurat wracał z Grecji, więc nasz skład na jeden dzień powiększył się.


Po śniadaniu udaliśmy się na dłuższą wycieczkę zobaczyć Melnickie Piramidy. Leżą one pomiędzy Melnikiem a Rozhen i czasami nazywane są Piramidami Rożeńskimi. Przez ten ciekawy obszar prowadzi szlak turystyczny z Melnika, którym też dojdziemy do Monasteru Rożeńskiego. Melnickie Piramidy powstały na skutek wietrzenia i erozji piaskowcowych skał. Siła natury nadała im kształty ostrych piramid i kominów. Tworzy to naprawdę ciekawy krajobraz, doliczając do tego bogatą florę, wycieczka w to miejsce jest bardzo atrakcyjna. W niektórych miejscach szlak trawersuje strome zbocza i należy tu bardzo uważać, bo na niezbyt stabilnym podłożu nie trudno o wypadek. Mimo to trasa nie jest bardzo wymagająca i godna polecenia, oczywiście należy ją połączyć ze zwiedzaniem Monasteru Rożeńskiego. Z monasteru do Melnika możemy wrócić tą samą trasą, lub zejść do wioski Rozhen i wrócić do Melnika autobusem.


























Po przejściu szlaku wiodącego przez Melnickie Piramidy doszliśmy do Monasteru Rożeńskiego. Położony u stup Pirinu, w okolicach Melnika, Monaster Rożeński jest jednym z nielicznych średniowiecznych monastyrów zachowanych w Bułgarii. Jest zarazem największym prawosławnym monasterem w tej części kraju. Niektóre źródła podają, że powstał on już 890 roku. Jednak obecne zabudowania pochodzą XVI w, gdyż wcześniejsze zabudowania strawił pożar. Wtedy też ogień pochłoną klasztorną bibliotekę w której znajdowało się wiele cennych rękopisów związanych z historią świątyni. W XIX wieku monaster stał się regionalnym centrum religijnym. We wszystkich zabudowaniach zachowało się wiele cennych i pięknych fresków z końcówki XVI i początków XVII wieku. Znajdują się zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz, przypominając trochę rumuńskie „malowane monastyry” z Bukowiny. W cerkwi możemy natomiast podziwiać jedne z najstarszych witraży w Bułgarii. Najcenniejszym elementem klasztoru jest cudowna ikona Matki Boskiej. W pobliżu monastyru znajduje się grób bułgarskiego rewolucjonisty Jane Sandanskiego, który walczył tu o niepodległość, zginął w pobliżu monasteru w kwietniu 1915 r. W czasie walk o niepodległość monaster dawał schronienie wielu rewolucjonistom i aktywistom.












Wymęczeni upałem i trasą zasiedliśmy w wiosce koło monastyru na zimne piwo. Potem wróciliśmy do Melnika. To był nasz ostatni dzień w Bułgarii. Nazajutrz mieliśmy ruszyć do kolejnego kraju naszej wycieczki, co to będzie? Przeczytacie w kolejnym wpisie.

Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
