Dzień 68 – Koniec pielgrzymki

Po wczorajszych burzach przywitał nas pogodny, lecz rześki poranek. Na liczniku tylko 9 stopni, ale przez mgły przebija się słońce, więc za chwilę będzie cieplej. Po śniadaniu szykujemy się do zwiedzania Santiago de Compostela, czyli możemy uznać, że nasza pielgrzymka się zakończyła. Santiago de Compostela, wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO od 1985 roku, od wieków przyciąga turystów i pielgrzymów z całego świata. W historycznym centrum Katedra i Portyk Chwały. Symboliczne place, takie jak Obradoiro, Quintana i O Toural. Dziesiątki kościołów, klasztorów i pałaców. romański, gotycki, barokowy. Niestety większość tych kościołów jest pozamykana i można je sobie tylko zobaczyć z zewnątrz. Tradycja głosi, że pochowano szczątki apostoła Santiago.

Santiago de Compostela odhaczone, możemy wracać nad Ocean, bo tam cieplej. Dojechaliśmy do miasteczka Catoira, gdzie można zobaczyć potężny wiadukt kolejowy na rzece Ulla – Viaducto del Río Ulla, en Catoira. to konstrukcja kratownicowa typu mieszanego, zbudowana głównie z trzech przęseł o długości odpowiednio 225 m, 240 m i 225 m, co czyni go jednym z największych wiaduktów głównego przęsła na świecie. Wiadukt jako finalista otrzymał nagrodę „Outstanding Structure Award 2016” od „International Association for Bridge and Structural Engineering” (IABSE). Nagroda ta przyznawana jest najwybitniejszym projektom mostów i konstrukcji na świecie i jest to pierwszy raz, kiedy konstrukcja zaprojektowana i zbudowana w Hiszpanii otrzymuje to wyróżnienie.

W Catoira znaleźliśmy też fajne miejsce na biwak w starym, zalanym wodą kamieniołomie. Nosi on nazwę Laguna – Lagoa de Pedras Miúdas. Ten stary kamieniołom granitu znajduje się bardzo blisko wejścia do tuneli High Speed ​​​​Atlantic Axis, które przecinają Monte de San Miguel de Catoira. Wydaje się, że kamieniołom działał aż do lat 80. lub początku 90. XX wieku. Od tego momentu porzucono prace wydobywcze i pozostawiono przyrodzie teren, aby wykonała swoją pracę. Dzięki podziemnym źródłom i wodzie deszczowej niecka napełniła się wodą. Zrewitalizowano wtedy teren, zainstalowano drewniane chodniki, punkty widokowe i ławki. Miejsce stało się urokliwe, a o tej porze roku puste i spokojne. Posiedzieliśmy trochę na słonku, zrobiliśmy grilla i zjedliśmy w końcu obiad na świeżym powietrzu.

W Santiago de Compostela powiększyliśmy też kolekcje solniczek dla Grażynki, siostry Kasi 🙂

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.