Marcowe temperatury kusiły by wybrać się gdzieś w plener. Na jednodniową wycieczkę wybraliśmy Góry Kaczawskie. Na pierwszy ogień poszedł Wąwóz Myśliborski. Położony jest on w Sudetach na Pogórzu Kaczawskim, nad rzeką Jawornik, we wschodniej części Parku Krajobrazowego Chełmy. Środkowa część wąwozu objęta jest ochroną w ramach rezerwatu, który utworzono tutaj w 1962 roku. Rezerwat o powierzchni 9,6 ha chroni tutejszą florę i zjawiska geologiczne. Jego najcenniejszą rośliną jest paproć języcznik zwyczajny, która w tym miejscu ma jedyne stanowisko w Sudetach i na całym Dolnym Śląsku. Oprócz języcznika znajdziemy tu też inne rzadkie rośliny jak: śledzienice naprzeciwlistną, jemiołę jodłową i paprotnika kolczystego. Inne ciekawe, ale już nie tak rzadkie to: rojnik górski, wawrzynek wilczełyko, lepiężnik, pierwiosnka wyniosła i przylaszczka pospolita. W przepływającym przez wąwóz potok Jawornik występuje ciekawy glon o nazwie hildebrandia rivularis. Nad brzegami potoku można zaobserwować również odsłonięcia law puklistych i poduszkowatych. Inne skały występujące w wąwozie to: łupki ordowickie, łupki zieleńcowe, zieleńce, diabzy i fyllity. Przez Wąwóz Myśliborski biegnie znakowany szlak turystyczny koloru żółtego z Myśliborza do wioski Pomocne, który częściowo pokrywa się z tutejszą ścieżką dydaktyczną o dwunastu punktach informacyjnych. Do wąwozu dojdziemy również czarnym szlakiem z Jakuszowej, lub również czarnym szlakiem odchodzącym od szlaku niebieskiego biegnącego ze wsi Myślinów.
































Wąwóz przeszliśmy dołem, ale i górą zaliczając kilka punktów widokowych. A etap ten zakończyliśmy przy pałacu w Myśliborzu. Wybudował go w stylu neogotyku angielskiego Friedrich von Prittwitz und Gaffron, w latach 1859 – 1861. Po II wojnie światowej obiekt przejęło państwo, ale nie miało zbytnio pomysłu na zagospodarowanie pałacu i nieużytkowany przez lata popadł w ruinę. Dopiero w 1997 roku kupił go znany kolarz Franciszek Ardel, który przywrócił runie dawny blask. Niestety obiekt nie jest udostępniony do zwiedzania i możemy podziwiać go tylko z zewnątrz, zza ogrodzenia.

Po walorach przyrodniczych przyszedł czas na trochę walorów urbanistycznych. Pojechaliśmy do miasteczka Jawor. Nazwa miejscowości pochodzi prawdopodobnie od nazwy drzewa, a pierwsza wzmianka o Jaworze pochodzi z 1008 roku. Nie wiadomo dokładnie, kiedy Jawor otrzymał prawa miejskie, ponieważ nie zachował się akt lokacyjny. Miasto choć trochę zaniedbane, może poszczycić się wieloma zabytkami. Najważniejszym i najczęściej odwiedzanym przez turystów jest ewangelicki Kościół Pokoju szachulcowy, z lat 1654–1656 oraz zamek piastowski wzniesiony około 1224 r. Ponadto uwagę przykuwa ratusz z wieżą, o którym pierwsze wzmianki pochodzą już z 1373 roku. Zachowały się tu też spore fragmenty Murów miejskich z XIV-XV w, oraz brama strzegomska, z XIV-XV w. Wokół rynku znajdziemy wiele ładnych zabytkowych kamienic. Oprócz Kościoła Pokoju, w jaworze znajdziemy jeszcze kilka zabytkowych świątyń, kościół parafialny pw. św. Marcina, jest to gotycka budowla z XIII, kościół pw. św. Barbary z XV w., kościół klasztorny beginek – obecnie zbór zielonoświątkowców z połowy XVIII w., zespół klasztorny oo. bernardynów, obecnie muzeum, oraz kaplicę pw. św. Wojciecha, dawniej jaworska synagoga, z XIV w. Wizytę w mieście i dzisiejszą zakończyliśmy obiadem w ratuszowej restauracji.





































Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
