Kierunek Francja dzień 40 – 1 maja, świętujemy

Dziś nawet był pomysł zostać w miejscu, w którym wczoraj biwakowaliśmy, ale prognozy na dziś zapowiadają od 16 do nocy burze. Tamto miejsce, to był stary kamieniołom, na szczycie wzgórza, chyba niechciał bym tam być podczas burzy. Stwierdziliśmy, że jedziemy trochę według planu, a jak się trafi fajne miejsce, to kończymy zwiedzanie i świętujemy, czyli nic nie robimy.

Pierwsze miejsce jakie odwiedziliśmy to była wioska Bissy-sur-Fley z fajnym zamkiem Château Pontus de Tyard i pięknym wiejskim kościółkiem krytym kamieniem. Zwróćcie uwagę na zdjęciu, ile tam jest warstw kamieni, aż strach pomyśleć ile taki dach waży. Jeżdżąc po wioskach Burgundii mamy wrażenie jak byśmy się przenieśli w czasie. Tu nie ma praktycznie nowych domów, wszystkie są stare kamienne. Łąki pełne krów, już nie pamiętamy, kiedy w Polsce widzieliśmy krowy na łąkach, wszystko tuczone i pędzone w zamkniętych wielkich oborach. Tutaj gdyby nie asfaltowe drogi i samochody, to można by się poczuć jak w XIX wieku, ba nawet czasami jak w średniowieczu.

Wracając do zamku, ta ufortyfikowana budowla ma sześć wież (w tym jedną zwaną „La Panneterie” pochodzącą z około 1300 roku) oraz gołębnik w przyległym ogrodzie. Wewnętrzny dziedziniec jest otoczony murem. Zabudowa gospodarcza na terenie zagrody pochodzi z XVII–XIX wieku. Wnętrze mieszkalne tworzą 4 duże komnaty z kominkami i mała kaplica, na której wsparty jest gołębnik.

Wracając do świątyni, to romański kościół, którego najstarsze części pochodzą z XI wieku. Składa się z nawy pochodzącej z XI w., okazałej kaplicy z XV w., chóru i dzwonnicy. W 1974 roku w budynku tym przeprowadzono renowację wszystkich dachów pokrytych lawą, z tej okazji na szcie dzwonnicy umieszczono koguta z wiejskiej kuźni.

Następny zamek to Château de Savianges. Historia zamku mogła sięgać XIII wieku. Wszystkie budynki były wielokrotnie przebudowywane , zwłaszcza w XVI i XIX wieku. Zamek jest własnością prywatną i nie można go zwiedzać. Obok rzuciliśmy okiem też na stary kościół, który był zamknięty, a szkoda, bo w jego wnętrzu znajdują się niezwykłe elementy jak szklany dach i Pieta z XVII wieku. Eglise Saint Révérien którego początki sięgają około XV wieku, to kościół w stylu włoskim.

Château du Breuil z 1365 roku, to budynek flankowany od północno-zachodniego krańca na obu elewacjach lekko wystającymi skrzydłami. Na fasadę północno-wschodnią na ozdobę ryzalitu składają się dwa pilastry w stylu jońskim oraz trójkątny fronton z okulusem. Na południowo-zachodniej fasadzie znajdują się dwa pilastry toskańskie i łukowaty fronton z okulusem. Obiekt jest prywatny i nie można go zwiedzać.

Obok zamku zajrzeliśmy też do kościoła Église Saint-Étienne. Budowa kościoła Le Breuil wymagała prawdopodobnie kilku kampanii, jednak pod koniec XII i na początku XIII wieku jest niemal pewne, że brali w niej udział cystersi z Ferté-sur-Grosne. Rzeczywiście odpowiada małym wiejskim kościołom cysterskim opisanym przez Éliane Vergnolle, profesor historii sztuki średniowiecznej na Uniwersytecie w Besançon. Kościół jest pod wezwaniem św. Antoniego, następnie w 1701 r. św. Szczepanowi. Piękne malowidła ścienne z XIV wieku.

Koło zamku i kościoła trafiło się nam też przyjemne miejsce na biwak. Wykoszona trawka, stawik i kumkanie żab, będzie fajnie. Korzystamy, bo za cztery godziny zaczną się burze.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.