Dziś zgrzeszyłem i nie pojechałem rano na grzyby, bo dziś sporo pracy w planach. Od rana walczę z oknami, żeby skończyć zewnętrze okno kuchenne i już je zamontować.





Kasia natomiast rozpoczęła winobranie. Winogron obrodził pięknie w tym roku, więc trzeba go przerobić w zacny trunek 😉

A wieczorem trochę relaksu w bali. Tak naprawdę to dopiero nasza pierwsza kąpiel tylko we dwoje. Wcześniej były ale to ze znajomymi, teraz jak jesteśmy już częściej sami, to albo nie było czasu, albo byliśmy za bardzo zmęczeni. Musimy to robić częściej, bo to fajnie odpręża po całym dniu pracy.

Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
