Akcja maślak i sad

Na dziś wyjście na grzyby zamówiła sobie Kasia. Dlatego grzybobranie nie rozpoczęło się o świcie, tylko koło 9. Mieliśmy jechać gdzieś dalej w większe lasy, ale od rana ostro wiało i było zimno, czyli bardzo nieprzyjemnie. Stwierdziliśmy, że zajrzymy do lasu obok domu, bo dawno tam nie byliśmy. Na początek trochę koźlarków, a potem trafił się zagajnik z maślakami w ilościach hurtowych. Dlatego dosyć szybko zapełniliśmy torby.

Wracając z lasu zajechaliśmy do Dino na zakupy, a tu drzewka owocowe w promocji i to konkretny wybór. Wybraliśmy 16 odmian w tym czereśnie, wiśnie, śliwki, śliwy, brzoskwinie, nektarynki, gruszki, jabłka i pigwowca.

No to teraz trzeba ogarnąć stół mokrych i śliskich maślaków 😉 Wzięła to na swoje barki Kasia.

Ja natomiast zabrałem się za kolejny wsad do wędzarki. Dziś szynka i shab.

Kasia za swoją walkę z maślakami została nagrodzona zmówionym w poniedziałek małym AGD 😉

Ja pilnując wędzarki dalej walczyłem dalej z oknami;

Rąbałem drewno;

i sadziłem nowe drzewka owocowe.

Powoli dojrzewają i spadają orzechy włoskie. Niestety są wielkości kasztanów, ale dobrze że są choć takie, bo drzewo w ostatnią zimę trochę przymarzło. Może jak je trochę poprzycinam, to orzeszki będą większe? Jak nie, to za domem wsadzone jest 6 nowych drzew.

I tak zleciał coraz krótszy jesienny dzień. Oznajmiły to chyba już ostatnie klucze żurawi. Coraz rzadziej przelatują nad siedliskiem, co znaczy, że większość ruszyła już na południe. Za to byki ryczą jak ryczały zarówno rano jak i wieczorem. W powietrzu czuć już jesień, choć jesienne kolory jeszcze nie zagościły na drzewach.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.