Rano złożyliśmy biwak i ruszyliśmy na Półwysep Rodonit. Pojechaliśmy sami, gdyż reszcie ekipy się nie chciało, woleli posiedzieć na plaży. Wracając mieliśmy po nich podjechać. Z góry rzuciliśmy okiem jeszcze na plaże, na której nocowaliśmy i jedziemy na przylądek.


Cape of Rodon (alb. Kepi i Rodonit, czasem też Cape of Skanderbeg) to skalisty przylądek na wybrzeżu Adriatyku, położony na północ od Durrës — w północno-zachodniej części Albanii. Charakteryzuje się surowym, naturalnym krajobrazem: skalistymi klifami, pofałdowanym wybrzeżem, wzgórzami i ubogą, śródziemnomorską roślinnością. Historia nazwy “Rodon”: pochodzi od starożytnej postaci Redon, boga morza i opiekuna żeglarzy w mitologii Ilirów. Według legend dawnych plemion iliryjskich, Redon był patronem podróżnych i żeglarzy — co podkreśla związek przylądka z morzem i żeglugą. Wody otaczające przylądek są często określane jako jedne z najczystszych na albańskim wybrzeżu — dzięki skalistemu wybrzeżu i braku wielkich rzek uchodzących w tym rejonie. Na przylądku znajduje się również Kościół św. Antoniego — dawniej część klasztoru. Obiekt ma status „Monumentu Kultury” Albanii.







Na końcu przylądka znajdziemy ruiny Zamku Rodoni, fortyfikacji wzniesionej między około 1450 a 1452 rokiem przez Gjergj Kastrioti Skanderbeg, albańskiego bohatera narodowego. Miał on strategiczne znaczenie w kontroli nad Adriatykiem i obronie przed Imperium Osmańskim. Mury obronne zamku miały około 400 metrów długości.















Wróciliśmy na plażę, zebraliśmy ekipę i skierowaliśmy się na miasteczko Krujë. Po drodze na jakimś skrzyżowaniu wypatrzyliśmy, że sprzedają świeże ryby, więc się w nie zaopatrzyliśmy, będzie dobra kolacja.



Krujë to jedno z najbardziej historycznych miast Albanii, położone około 30 km na północ od Tirany. Leży malowniczo na stokach góry Krujë, skąd rozciąga się imponujący widok na równiny i Morze Adriatyckie. Miasto jest silnie związane z postacią Giorgiego Kastrioty Skanderbega, narodowego bohatera Albanii, który w XV wieku prowadził opór przeciwko Imperium Osmańskiemu.
Zamek w Krujë to najsłynniejszy punkt miasta. W jego murach znajduje się Muzeum Skanderbega, ukazujące historię i walkę Albańczyków o niepodległość. Sam zamek jest świetnie zachowany i oferuje panoramiczne widoki na okolicę. Kompleks zamkowy posiada kilka wież wkomponowanych w mury obronne. Służyły one jako elementy wzmacniające system obrony twierdzy, która wielokrotnie opierała się najazdom osmańskim w XV wieku, punkty obserwacyjne i miejsca do sygnalizacji.
Pazari i Vjetër to jeden z najstarszych bazarów w Albanii, odrestaurowany w tradycyjnym osmańskim stylu. Można tu kupić rękodzieło, biżuterię, dywany kilim, antyki i lokalne produkty.
Muzeum Etnograficzne umieszczone w XIX-wiecznym domu z epoki osmańskiej, prezentuje codzienne życie dawnych mieszkańców regionu oraz tradycyjne rzemiosła.

















Miasto zwiedzone, ruszamy teraz z powrotem nad Adriatyk. Trzeba znaleźć jakąś miejscówkę na biwak. Bunkry są, więc będzie zajebiście 😉 Znajdujemy fajne ustronne miejsce i rozkładamy biwak. Trochę plażowania, kąpiele i tak zlatuje fajne popołudnie. Na kolacje rybki i piękny zachód słońca.




























Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
