Miasto El Toboso, słynące z literackiego domu Dulcynei, ukochanej Don Kichota z La Manchy, posiada wiele uroczych zakątków i tradycyjnych murowanych budynków z bielonymi ścianami. W centrum miasta znajduje się Dom Dulcynei, typowy budynek La Manchy z XVI wieku, wspaniale odrestaurowany. Wejście do zamku zdobią dwa herby, a wewnątrz mieści się muzeum narzędzi o wartości etnologicznej i codziennego użytku w życiu mieszkańców La Manchy. Meble pochodzą z XVII wieku, współczesne Don Kichotowi. Na jego dziedzińcu znajduje się jedna z największych tłoczni oliwy w prowincji Toledo. Inne interesujące budowle to klasztor Trynitarzy z XVI wieku; kościół parafialny San Antonio Abad, w stylu gotyckim z XV wieku, z dodatkami z XVII wieku; klasztor Sióstr Franciszkanek z XVI w., odrestaurowany w XX w. w stylu renesansowym; oraz Muzeum Cervantino, w którym znajduje się interesująca kolekcja wydań Don Kichota w różnych językach, podpisanych przez wybitne osobistości z całego świata.
































Jedziemy dalej przez La Manche i odwiedzamy kolejne wiatraki, tym razem Cerro de San Antón. Cerro de San Antón to niewielkie wzniesienie paleozoiczne, które wznosi się nad równiną La Mancha, położone na południowy wschód od gminy Alcázar de San Juan. Cztery z dziewiętnastu zabytkowych wiatraków są obecnie zachowane. Zostały one odrestaurowane i dostosowane do różnych celów, z zachowaniem oryginalnych wymiarów i wykończenia.










Dzień kończymy w mieście Consuegra. Na jego skraju, u stóp wzgórza z zamkiem i wiatrakami jest mega widokowy parking, na którym pomieszkamy ze dwa dni. Mamy widok na miasto, góry Montes de Toledo oraz na wspomniany zamek i wiatraki. To wszystko zostawiamy sobie na jutrzejszy dzień.












Dziś na obiad zapiekanka z omni, czyli boczek, ziemniaki, cebula i ser żółty. Kot wygrzewa się na słonku, ale wewnątrz, bo na zewnątrz pomimo słońca zimno i wieje wiatr. W zimę było tu cieplej niż z początkiem wiosny. Dziś tylko 7 stopni, choć po południu skoczyło do 10. Dopiero od poniedziałku do Hiszpanii wraca ciepło.




Zamek i wiatraki wieczorem są ładnie podświetlone, ale tylko przez chwilę, na noc iluminacja jest wyłączana.









Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
