Dzień 47 – Upały zelżały

Pochmurny i deszczowy poranek, a prognozy dopiero po południu pokazują poprawę pogody. Zrobiło się też trochę chłodniej, 16 stopni, to wszystko na co dziś można liczyć. Opuszczamy Santander i jedziemy w jakieś fajniejsze i widokowe miejsce. Brzydką pierwszą połowę dnia chcemy wykorzystać na pracę. Na biwak zatrzymujemy się przy Playa de Marzán. Mamy tu widok przez okno na plażę, klify i skalistą wyspę. Zawsze to przyjemniej się pracuje, gdy za oknem ładny widok.

Po południu zrobiliśmy sobie przerwę w pracy na mały spacer i obiad. Przeszliśmy się plażą potem falochronem i wróciliśmy do kampera na obiad. Kasia dziś zrobiła pyszny żurek z białą kiełbasą.

Dziś w kąciku botanicznym Araujia sericifera. Araujia sericifera to wieloletnia roślina pnąca z rodzaju Araujia, z rodziny Apocynaceae, która pochodzi z Ameryki Południowej. Gatunek został opisany w 1817 roku przez portugalskiego botanika Félixa de Avelar Brotero. Gatunek pochodzący z Ameryki Południowej, został wprowadzony do Europy i wielu innych regionów jako roślina ozdobna i obecnie jest uważany za szkodliwy. gatunek ten został wpisany do Hiszpańskiego Katalogu Inwazyjnych. Jego wprowadzenie do środowiska naturalnego środowisko , posiadanie, transport, handel i handel są w Hiszpanii zabronione.

Dziś spacerując plażą Kasia wypatrzyła coś ciekawego, jak się okazało to Velella blanca seca sobre arena, czyli meduza żaglówkowa. Pospolita na północnym Atlantyku. Chociaż jej naturalnym środowiskiem są zwykle wody powierzchniowe pełnego morza, jednak gdy wiatr wieje w kierunku lądu można je spotkać na plażach. Jest nieszkodliwy, ponieważ nie może przeniknąć przez ludzką skórę, ale są ludzie uczuleni na toksyny tego gatunku, więc lepiej ich nie dotykać. Meduza żaglowa wyróżnia się przezroczystym i galaretowatym wyglądem, przypominającym żaglowce. Ten jakby żagiel pozwala meduzom poruszać się pod wpływem wiatru. Jest jednym z niewielu gatunków żyjących na powierzchni morza, w przeciwieństwie do pozostałych meduz. Ich obecność jest powszechna na przykład na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, które jest zwykle atakowane przez miliony tych okazów.

I tak dzień dobiegł nam końca. Teraz jeszcze trochę pracy, trochę tv, siusiu i spać.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.