Weekend w Rychlebskch Horach 04.2015

Tym razem na kwietniowy weekendowy wypad wybraliśmy Rychlebske Hory w Czechach. Piątek, więc trzeba było jeszcze posiedzieć w biurze, ale Duster stał pod firmą już spakowany. Trochę wagarujemy i przed piątkowymi korkami ruszamy na południe. Na piątkowy weekend wybieramy polanę koło nieistniejącej wiąski Hraničky. Rozkładamy biwak, zbieramy opał, rozpalamy ognisko i odpoczywamy. Dzwoni kolega Jeżu i pyta gdzie jesteśmy i czy może w paść? Miał ciężki dzień i chce się napić w dobrym towarzystwie. Dajemy mu namiary i tuż przed zmrokiem się zjawia. Reszta wieczoru zlatuje na opowiadaniach i snuciu planów podróżniczych na przyszłość.

Jeżu faktycznie chciał się napić, bo wlał w siebie sporo ognistego napoju, a stara zasada mówi, najpierw rozbij namiot, dopiero pij. Nie znał jej albo zapomniał 😉 Wstał skacowany i sięgną po jakiś kubek z wczorajszej imprezy, myślał, że to herbata, a to była niedopita whisky Kasi. No trochę go odrzuciło. Kasia usmażyła jajecznicę, wypiliśmy kawę, zostawiliśmy dogorywającego Jeża i ruszyliśmy na wycieczkę po okolicy.

Przejechaliśmy przez Nove Wilemovice i udaliśmy się do miasteczka Źulova, by zobaczyć tam ruiny zamku, na których wybudowano kościół.

Zamek Frýdberk, który przerobiono na kościół znajdziecie nieopodal polskiej granicy w miasteczku Žulová. Miejscowość położona jest na Przedgórzu Paczkowskim, u podnóża Rychlebskich hor. Historia miasta sięga 1266 roku, a zamek powstał prawdopodobnie w latach 1302-1319. Początkowo gród nosił nazwę Frýdberk i tak też nazwano warownie, która w pierwotnie była podobna do zamków Kaltenštejn i Rychlebský. Zamek miał za zadanie strzec granicy Moraw i Śląska. Swoją funkcję spełniał do wojny trzydziestoletniej, kiedy to został zniszczony przez szwedzkie i polskie wojska. Wtedy też stracił swoje strategiczne znaczenie i zaczął popadać w ruinę. W 1703 roku przebudowano go jeszcze na browar, a w 1805 roku przekazano go kościołowi. latach 1809-1810 na ruinach warowni wybudowano kościół, na baszcie zamkowej dobudowano wieżę kościelną a z boku nawę. I w takim kształcie ta dziwna budowla pełniąc funkcję kościoła dotrwała do dzisiejszych czasów.

Smolny Vrch był kolejnym celem dnia. Jest on położony na Przedgórzu Paczkowskim, przez Czechów nazywanym Žulovská pahorkatina. Szczyt nie ma zbyt imponującej wysokości, bo osiąga tylko 404 m n.p.m., ale niezbyt forsowny marsz wynagrodzą nam ciekawe widoki, formację skalne i zjawiska geologiczne. Najciekawsze z nich, to kociołki wietrzeniowe zwane skalnymi misami. Największy z nich ma średnicę około 1,5 m. i metr głębokości, mieści on 65 litrów wody. Tutejsze kociołki zwane są Misami Wenus – Venušiny misky. W 1970 roku całe wzgórze objęto ochroną rezerwatową, ale poprowadzono tu znakowany szlak turystyczny będący odbiciem szlaku zielonego z Vidnavy do wsi Černá Voda. Na skałach dopuszczona jest też wspinaczka, wytyczono tu 16 tras. Na szczycie, na skałach utworzono też punkt widokowy, zabezpieczony metalowymi barierkami. Schodząc ze szczytu trafiliśmy na łany czosnku niedźwiedziego. Więc po przyjściu do samochodu, Kasia zrobiła szybki obiad w postaci żurku z czosnkiem niedźwiedzim.

Posileni ruszyliśmy na kolejną wycieczkę, tym razem do Hradu Kaltenštejn. Ruiny zamku Kaltenštejn nazywane też Hradisko, położone są na zalesionym wzgórzu u podnóża Rychlebskich Hor. Była to bardzo duża warownia, której początki sięgają 1925 roku. Do 1441 roku skutecznie stawiał opór atakom i zmieniając w tym czasie wiele razy właścicieli. Po tej dacie warownia została zdobyta i częściowo zniszczona. Próbowano jeszcze budowlę wskrzesić na nowo, ale już się to nie udało, i większość warowni posłużyła jako materiał budowlany przy wznoszeniu pobliskiego zamku Jánský Vrch. Dziś z potężnego zamku niewiele zostało, do reliktów prowadzi znakowany szlak z Černá Voda.

Ostatnim punktem tego dnia były Nýznerovské vodopády. Nýznerovské vodopády zwane też Wodospadami Srebrnego Potoku (Vodopády Stříbrného potoka), położone są w głębi gór Rychlebské Hory. Progi skalne znajdziemy w Dolinie Srebrnego Potoku na południowy zachód od miasteczka Žulová. Musimy się z niego kierować do wioski Nýznerov, za którą znajdziemy parking, na którym musimy pozostawić pojazdy, gdyż droga do wodospadów jest zamknięta dla ruchu. Do przejścia pozostaje nam niecały kilometr. Cała dolina objęta jest ochroną rezerwatową, która chroni system kaskad i wodospadów których łączna wysokość osiąga 14 metrów, najwyższy z nich ma wysokość 3 metrów.

Na dzisiejszy biwak wybraliśmy łąki nieistniejącej już dziś wioski Hraničky. Jeszcze chwilę po II wojnie światowej istniała tutaj wieś Hraniczki, po czesku Hraničky. Na początku w 1785 roku wieś miała niemiecką nazwę Grenzdorf, w 1828 roku przemianowano ją na Gränzdorf a nazwa czeska obowiązuję od 1924 r. Hraničky położone były między przełęczą Gierałtowską, a szczytem Hraniční vrch, na wysokości 660-730 m n.p.m. Wieś po I wojnie światowej liczyła 300 mieszkańców, znajdował się tu kościół, szkoła i gospoda. Mieszkańcy żyli głównie z pracy w lesie i z pasterstwa, niektórzy szmuglowali różne towary przez pobliską granicę. Wieś po II wojnie światowej przymusowo wysiedlono, a zabudowania popadały w ruinę, w latach 50-tych XX wieku zostały wysadzone przez czechosłowacką armię. Do dziś zachowało się niewiele, jakieś fundamenty, resztki ścian czy stare studnie. Niewiele też zostało z kościoła, w miejscu gdzie kiedyś stał urządzono miejsce biwakowe. W pobliżu tego miejsca istnieje źródło wody pitnej, które niedawno wyremontowano. Przez Hraniczki przebiega czeski czerwony szlak z Javornika do Żulowej oraz przez Przełęcz Gierałtowską biegnie polski szlak – czerwony i zielony. Turyści znajdą też tu w górnej i dolnej części doliny dwie wiaty z miejscem na ognisko. Dojechać w to miejsce legalnie możemy szutrową drogą od wioski Nové Vilémovice, od wsi Vojtovice dojazd jest asfaltem, ale za miejscowością ustawiony jest zakaz ruchu.

Rozłożyliśmy biwak, dojechał Jeżu, zorganizowaliśmy opał i wieczorem zasiedliśmy do ogniska, nabiliśmy kiełbasy na patyki i snuliśmy plany na ostatni dzień weekendu. Wcześniej pokręciliśmy się trochę po reliktach wioski, zaglądając do walących się piwnic i resztek domostw.

Jeżu już się oszczędzał i rano mogliśmy już razem udać się na wycieczkę. Przejechaliśmy się do malowniczo położonej wioski Cerveny Dul.

Niedziela, więc trzeba jeszcze wrócić dziś do domu, więc na ostatni cel weekendu wybraliśmy wycieczkę do Lesní bar. Atrakcja, która w polskich realiach na pewno by się nie sprawdziła. Jest nią Leśny Bar, ukryty w głębokiej dolinie na granicy Jeseníka i Rychlebských hor w Czechach. Do leśnego baru dostaniemy się z miejscowości Horní Lipová, ale autem dojedziemy kawałek za granice wioski, dalej musimy przejść kilka kilometrów pieszo. Co jest niezwykłego w leśnym barze ? Ano to, że działa on na uczciwości jego gości, gdyż nie posiada żadnej obsługi. Na miejscu zakupimy wszystko, co niezbędne by urządzić sobie piknik, lub posiłek. W turystycznej lodówce znajdziemy świeżą kiełbasę na ognisko, pieczywo i inne produkty spożywcze i dodatki. Mamy też kuchnię gazową i niezbędne garnki czajniki i patelnię. Woda skierowana z potoku chłodzi skrzynki z piwem, a miłośnicy czegoś mocniejszego znajdą tu nawet domowe nalewki. Możemy tu zakupić nawet mapy, przewodniki czy magnesy. Raz dziennie miejsce to odwiedza właściciel i uzupełnia produkty. Przy wszystkich artykułach mamy ceny i opłatę uiszczamy do skarbonki, pod którą jest puszka z drobniakami, jeżeli potrzebujemy sobie wydać resztę. Ceny też są bardzo atrakcyjne, zbliżone do sklepowych. Ponoć jedynej kradzieży w tym miejscu dokonali nasi rodacy, którzy potem się tym chwalili na jakimś portalu społecznościowym. W razie niepogody mamy tu dużą wiato kuchnię, a jak jest ładnie to wiele ławek, stołów, miejsca na ognisko i grill. Pomysłodawcą baru był Václav Pavlíček, a obecnie barem zajmuje się Zuzana Pavlíčková.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.