Od rana walka z kamperem. Kibelek do końca zamontowany, wszystko działa jak należy. Tapicerka ładnie wyschła i jeszcze bardziej przejaśniała. Teraz mycie szafek i podłogi.
Read more
Od rana walka z kamperem. Kibelek do końca zamontowany, wszystko działa jak należy. Tapicerka ładnie wyschła i jeszcze bardziej przejaśniała. Teraz mycie szafek i podłogi.
Read more
Po przeszło roku mieszkania w kamperze doszliśmy do wniosku, że przydała by się druga kaseta wc. Czasami trafia się fajne miejsce, by z dzień, dwa
Read more
Jeszcze do popołudnia walczyliśmy z praniem tapicerki, ale efekt jest super. Przejaśniało, jest pachnąco, choć jeszcze dużo wycierania mebli, kokpitu i różnych zakamarków, ale wnętrze
Read more
O poranku w Dolinie Dunajca pojawiły się fajne mgły. Choć z naszego tymczasowego domu mamy piękne widoki, to mimo to odpaliłem drona, żeby uwiecznić to
Read more
Nie bardzo jest co, bo turystycznie nic się nie wydarzyło. Rano z Kasią odwiedziliśmy fryzjera, po 9 miesiącach strzyżenia się na wzajem, w warunkach biwakowych,
Read more
Porzucamy na kilka dni koła i zamieszkamy na fundamentach. Do 23 czerwca zamieszkamy w Beskidzie Sądeckim u Kasi siostry i szwagra. Gdy oni wyjadą na
Read more
Rano w Sanoku odebraliśmy w biurze skansenu zaproszenia na nagrody zlotowe. Przy okazji w Kauflandzie zrobiliśmy zakupy i obraliśmy kierunek na Beskid Sądecki. Jedziemy do
Read more
Dziś śniadanie w większym gronie. Miejscowy kocur dostał swoją michę i z pełnym żołądkiem położył się pod kamperem. My natomiast szykowaliśmy się do kolejnej wycieczki.
Read more
Po wczorajszych burzach, rano pogoda się wyklarowała i zrobiło się słonecznie, ale trochę chłodno. To nawet fajnie, bo ostatnie dni były upalne, a do tego
Read more
Gorąca i duszna noc, poranek taki sam. Dziś burze już nie ominą Bieszczadów. Prognozy przewidują je już po południu. Budzę Kasie ciut wcześniej, byśmy zdążyli
Read more
Nastał kolejny pogodny i upalny dzień. Już o 5 rano jest na tyle ciepło, że można pracować na zewnątrz. Do tej pory poranki były rześkie
Read more
Po trzech dniach wyrwaliśmy się ze szponów Przystani Caryńska, choć Jacek nas jeszcze namawiał by zostać. Ostatni przelot dronem, uzupełniliśmy zapasy wody i trzeba się
Read more
Dzisiejszy dzień miał upłynąć pod znakiem lenistwa. No może nie do końca, bo dopóki słońce nie zaczęło smażyć, to troszkę popracowaliśmy. Potem już zrobiło się
Read more